fbpx
A password will be e-mailed to you.

– Rajd Sardynii jest układany przez motocyklistów i dla motocyklistów. To powoduje, że założony jest tylko jeden ślad i jazda quadem staje się zadaniem trudnym i ryzykownym. Zmagania odbywają się w wysokich, najeżonych skałami górach. Na trasie pełno jest przeszkód i pułapek – charakteryzuje trasę lider Pucharu Świata.REKLAMA Jednak to nie tylko ukształtowanie terenu będzie […]

– Rajd Sardynii jest układany przez motocyklistów i dla motocyklistów. To powoduje, że założony jest tylko jeden ślad i jazda quadem staje się zadaniem trudnym i ryzykownym. Zmagania odbywają się w wysokich, najeżonych skałami górach. Na trasie pełno jest przeszkód i pułapek – charakteryzuje trasę lider Pucharu Świata.


REKLAMA

Jednak to nie tylko ukształtowanie terenu będzie dla quadowców wyzwaniem. – Na Dakarze odcinek o długości 206 km, prowadzący przez argentyńską pampę pokonałem w godzinę i 48 minut. Na Sardynii trasę o podobnej długości jedzie się nierzadko od siedmiu do ośmiu godzin.  To pokazuje, jaka jest skala trudności terenu i jak umiejętnie trzeba tam nawigować – podkreśla Rafał Sonik.

Żeby przygotować się na tak wymagające wyzwanie, najpierw trzeba było dobrze zregenerować się po wyczerpującej rywalizacji na pustyni. Teraz Rafał Sonik wrócił do normalnego cyklu treningowego i jak zapewnia, ćwiczy już na pełnych obrotach. – Jeździłem w okolicach Szczyrku i Bielska-Białej oraz w Karkonoszach, bo tam są doskonałe tereny do przygotowań przed tym, co czeka mnie na Sardynii. Quada testowałem również w Tatrach, na Kasprowym Wierchu, który dał mi również możliwość przeprowadzenia solidnych przygotowań fizycznych.

Dobrze przepracowany okres przed startem będzie kluczowy, zwłaszcza, że konkurencja z pewnością nie śpi. – W Omanie i Jemenie, tuż obok Zjednoczonych Emiratów Arabskich jest mnóstwo tras podobnych do tych, jakie czekają na nas na Syrdynii. Jeśli moi rywale będą mieli okazję tam trenować, to nie wątpię, że będą doskonale przygotowani do rywalizacji we Włoszech – stwierdził Rafał Sonik, podkreślając, że jego rywale z Półwyspu Arabskiego wciąż stanowią ogromne zagrożenie.

Na Sardynię „SuperSonik” pojedzie quadem lżejszym, niż ten, którego używał w dwóch pierwszych rajdach. Dlaczego? – Bo nie ma znaczenia, czy prędkość maksymalna wynosi 150, czy 130 km/h, bo i tak się ich nie osiąga. Ważne natomiast, żeby quad był lekki, bo czasem zdarza się, że nie ma innego wyjścia z sytuacji i trzeba go… przenieść – kończy Rafał Sonik.  Sardegna Rally Race zaplanowano w dniach 23-28 czerwca.


REKLAMA



REKLAMA


 

Źródło RafalSonik.pl

KOMENTARZE


REKLAMA