Firma Kymco oferuje w Polsce pojazdy znane z dobrej proporcji ceny do jakości. Produkt z Tajwanu jest coraz lepiej postrzegany. Stało się to dzięki trwałości, homologacji drogowej i dostępności części w prężnie działającej sieci.

Najszersza oferta Kymco dotyczy sprzętu popularnego. Dużym powodzeniem cieszą się czterokołowce o małych pojemnościach, które są dostępne dla coraz szerszego grona klientów. To one wciąż są pomostem pomiędzy słabą propozycją chińską a droższymi, ale sprawdzonymi sprzętami japońskimi czy amerykańskimi. Takim pojazdem jest również testowy MXU 300R. To kolejny sposób na podanie niezawodnego quada do rekreacji.

Platforma modelu jest znana i klasyczna. Mamy sprawdzoną jednostkę napędową, dysponująca mocą niecałych 20 koni mechanicznych i znaną z modelu MXU 300 napęd tylnej osi wałem. Właśnie rozwiązanie układu napędowego stanowi podstawową zaletę MXU. W tym segmencie cenowym to gratka. Producent rezygnując z łańcucha, zapewnił nam komfort czystych rąk i święty spokój. Moc, którą wygeneruje typowy, chłodzony cieczą silnik o jednym wałku rozrządu, trafia do przekładni CVT. Możemy w niej wybrać kierunek jazdy oraz przełożenie – szybkie oraz wolne. Przekładnia oczywiście nie zapewni nam kontroli zjazdu, ale działa poprawnie.

Mechanikę przykręcono do typowej ramy stalowej. Zawieszenia również stanowią standard dla grupy. Przód z wahaczami poprzecznymi, a tył wleczony. W zakres regulacji wchodzi jedynie napięcie wstępne sprężyn. W odniesieniu do MXU 300 quad otrzymał szerszy rozstaw kół i to jest właśnie największy mechaniczny wyróżnik wersji R.

Za to zupełnie inaczej Kymco prezentuje się z zewnątrz. Quad wygląda nowocześniej i bardziej poważnie niż MXU 300. Jest na nim więcej miejsca dla kierowcy i bagażu. Czterokołowiec nakreślono tymi samymi liniami co niektórych konkurentów z wyższych klas. Może się to podobać klientom, zwłaszcza że przeznaczeniem pojazdu jest poruszanie się nie tylko w terenie, ale też po drogach publicznych.

Po uruchomieniu silnika i złapaniu temperatury można przystąpić do jazd. Oczywiście pamiętając o zamknięciu ssania, bo zasilanie zapewnia gaźnik. Po starcie kierowca od razu poczuje, że Kymco jest lekkie i łatwo sterowalne. Prowadzi się pewnie i już po chwili można wyczyniać z nim praktycznie wszystko. Problem może stwarzać tylko wjazd w ciężki teren. Trzeba pamiętać, że napędzana jest tylko jedna oś i o tym, że do dyspozycji mamy niewielki prześwit. Poza tym przodu nie chroni żaden stalowy zderzak.

Quada można nabyć w dwóch opcjach – off-road i on-road. Oba mają homologację, a różnica leży w rozmiarze opon. On-road ma koła aluminiowe.

Kymco mogą się cieszyć praktycznie wszyscy, a możliwość jazdy po drogach sprawi, że praktyczne zastosowanie MXU jest również warte przemyślenia.

Michał Mazurek

KOMENTARZE

REKLAMA