Adam Tomiczek i Maciej Giemza po wyczerpującym etapie maratońskim utrzymali miejsca w TOP 30 w klasyfikacji motocyklistów.

Po trudnych technicznie górskich odcinkach w sobotę, niedzielny etap Rajdu Maroka kierowcy i motocykliści ORLEN Team przejechali bardzo dynamicznie. Przygoński od połowy odcinka był w pierwszej piątce, a ostatecznie finiszował na drugiej pozycji, za Nasserem Al Attiyą. Na pokonanie niedzielnego etapu Przygoński potrzebował 05:06:18 sekund.


REKLAMA

Doskonały sprawdzian przed rajdem Dakar 2020!

– Za nami najdłuższy, 380 kilometrowy odcinek rajdu. Szlak bardzo zróżnicowany: wydmy, szutrowe drogi i tak jak wczoraj dużo skał. Od początku mieliśmy dobre tempo i w rezultacie dojechaliśmy na drugim miejscu. Timo bardzo dobrze nawigował. Wielu zawodników miało z tym problemy, ale my wszystkie newralgiczne miejsca pokonaliśmy z dobrym skutkiem. Jutro startujemy z drugiej pozycji i obyśmy mieli tak dobry odcinek, jak dziś – mówi Kuba Przygoński z ORLEN Team.

W klasyfikacji motocyklistów najszybszy w niedzielę był Joan Barreda na Hondzie CRF 450 Rally – 4:56.27. Dobrze spisał się Adam Tomiczek, który zakończył etap na 18 miejscu. Zawodnik podkreśla, że był on bardzo wymagający fizycznie.

– Połowa rajdu za nami. W niedzielę mieliśmy do przejechania ponad 400 km odcinka specjalnego. Trasa była bardzo męcząca, pełna wydm, skał i kamieni. Nawigacja też była dosyć trudna, ale zaliczyłem tylko jedną pomyłkę, więc bardzo się cieszę z tego startu – podsumowuje Adam Tomiczek, zawodnik ORLEN Team.

Giemza z kontuzją

Rajd Maroka bez wątpienia jest bardzo trudny dla Macieja Giemzy, któremu wciąż doskwiera kontuzja ręki, a długi niedzielny etap był bardzo wyczerpujący.

– Ten etap był niemal maratoński. Bardzo długi i dosyć ciężki. Od początku nie mogłem złapać rytmu, jechałem w kurzu, przez co miałem dwie bardzo niebezpieczne sytuacje. Nawigacyjnie też nie było łatwo i po 200 km nadgarstek zaczął dawać o sobie znać, za to choroba lokomocyjna została zażegnana. Nie miałem, jak inni, problemów na wydmach iw rezultacie jestem zadowolony z tego etapu – podsumowuje Maciej Giemza z ORLEN Team.

W klasyfikacji motocyklistów prowadzi Joan Barreda (8:24.35). Adam Tomiczek jest 17, ze stratą 34.55s., Maciej Giemza zajmuje 23. miejsce, tracąc do lidera 1:01.36s.

Rallye Du Maroc zakończy się 9 października i jest to jeden z najtrudniejszych maratonów pustynnych, który od wielu lat gości w kalendarzach wszystkich zawodników przygotowujących się do styczniowego Rajdu Dakar.

KOMENTARZE

REKLAMA