fbpx
A password will be e-mailed to you.

W ostatni weekend sierpnia, przed centrum handlowym Magnolia Park we Wrocławiu, odbyła się trzecia edycja imprezy z cyklu Honda Gymkhana. Amatorskie zawody motocyklowe w jeździe na czas pomiędzy kolorowymi pachołkami.

Po sobotnich treningach w niedzielę na listę startową zgłosiło się aż 65 motocyklistów i motocyklistek. Wśród zawodników pojawiła się również para z Czech, przez co Honda Gymkhana może pretendować do rangi międzynarodowej.


REKLAMA

Gymkhana to dyscyplina, gdzie obok techniki jazdy i szybkości, niezmiernie ważna jest koncentracja i pamięć. Zawodnicy otrzymują mapki z planem przejazdu między pachołkami (w każdej rundzie ustawia się je inaczej). Każdy ma pół godziny, aby pieszo zapoznać się z dwoma równoległymi torami, na których będą rywalizować w parach.

Pierwszy przejazd odbył się według kolejności numerów startowych i przebiegł bez sensacji. Najlepszy czas 43,27 s osiągnął Wojtek Grodzki (MCS Warszawa). Ze stratą 2 sekund drugi był Beniamin Mucha z Wrocławia, a trzeci, startujący dopiero po raz drugi w imprezie, Rafał Dziki-Sereda ze Szczecina.

W drugiej turze rywalizacja zaczęła się od najwolniejszych zawodników z pierwszego przejazdu.

Ostatni pojedynek rozegrał się między ”Terminatorem„ Grodzkim a Beniaminem Muchą. Ku wielkiej uciesze zgromadzonych wrocławian, podczas ciasnego nawrotu, zawodnik z warszawskiego teamu MCS stracił przyczepność przedniej opony i przewrócił się. Kilka sekund później, próbując dogonić rywala, potrącił jeszcze jeden z pachołków. Kosztowało go to i stratę czasu przejazdu, i dwie karne sekundy.

Na najwyższym podium trzeciej edycji Honda Gymkhana, z łącznym czasem dwóch przejazdów 1:31,52 stanął Beniamin Mucha. Na drugim miejscu z rezultatem 1:33,79 – utalentowany pretendent, Rafał Dziki-Sereda, a na trzecim szczecinianin Grzegorz Uliński.

Grodzki stracił również pozycję lidera w klasyfikacji generalnej. Przed ostatnią rundą zaledwie dwoma punktami prowadzi Beniamin Mucha.

W klasyfikacji kobiet, również nie zabrakło niespodzianek. Stała bywalczyni podium – Karolina Miechowska (RPM Wrocław), podobnie jak Wojtek Grodzki straciła cenne sekundy z powodu upadku w pierwszym przejeździe i znalazła się poza pierwszą trójką. Najlepsza okazała się Monika Jaworska z Krakowa. Drugie miejsce zajęła Aleksandra Frost z Gdańska, a trzecie – zawodniczka z Warszawy, Marta Rohne.


REKLAMA



REKLAMA


Zawodnik MCS Warszawa, Mariusz Romanowski, wybrał sobie wrocławską imprezę na szczególne wydarzenie. W obecności wszystkich zgromadzonych, na scenie, poprosił Żanetę Dąbrowską, również stałą uczestniczkę imprezy, o rękę. Przyszła panna młoda, wzruszona odpowiedziała ”tak„.

Na koniec tego emocjonującego weekendu najlepsza szesnastka tej rundy stanęła do rywalizacji o Puchar Prezes Hondy Poland. W rywalizacji systemem pucharowym do ćwierćfinału bez większych niespodzianek przeszła czołówka stawki. Półfinalistami po zaciętej rywalizacji zostali Grzegorz Uliński (Honda Plaza Warszawa) i Rafał Dziki-Sereda oraz Beniamin Mucha i Wojtek Grodzki, który osiągnął najlepszy czas toru 43,13 sek.

Wojtek ponownie przewrócił się na torze, co przekreśliło jego szanse na wygraną. Z kolei Rafał w niezwykle wyrównanej walce pokonał Grześka.

W finale Mucha stracił na dohamowaniu przyczepność przedniego koła i wylądował na ziemi. Zwycięzcą został Rafał ”Czarny koń„ Dziki-Sereda.

Następna runda, finałowa, wyłoni Mistrza Hondy Gymkhana 2012. Odbędzie się 15 i 16 września w Centrum Handlowym M1 w Markach koło Warszawy.

Więcej informacji na fanpage Honda Gymkhana na Facebooku oraz www.honda.pl.

KOMENTARZE


REKLAMA