fbpx
A password will be e-mailed to you.

Od trzech lat w relacjach z Dakaru słyszymy polskie nazwisko Domaszewski. W niedzielę znów stanie na starcie najtrudniejszego rajdu świata. Z Danielem Domaszewskim – Argentyńczykiem urodzonym w Buenos Aires rozmawia Celestyna Kubus.

– Przed Tobą kolejny start w Rajdzie Dakar, jak wyglądają te ostatnie dni przed startem w Buenos Aires?


REKLAMA

– Tydzień przed startem zakończyliśmy treningi na quadach, teraz mamy czas na to, aby się zrelaksować i być gotowym w stu procentach na starcie w Buenos Aires.

– W Rajdzie Dakar 2014 zająłeś dziesiątą pozycję. Jaki jest Twój cel na ten rajd?

– W tym roku będzie trochę inaczej, jadę w ekipie jako pomocnik Lucasa Bonetto i będę się starał pomóc mu osiągnąć jak najlepszy wynik. A mój cel to poprawienie wyniku z Dakaru 2014 i zajęcie miejsca wyższego niż dziesiąte.

– W tym roku po raz pierwszy wystartowałeś w Stanach Zjednoczonych i zaliczyłeś bardzo udany sezon.

– Dokładnie! Ten sezon był dla mnie niesamowity, wystartowałem chcąc zdobyć jak najwięcej doświadczenia w nowej dla mnie dyscyplinie, a osiągnąłem ogromny sukces, wygrywając AMA ATV Motocross National Championship w kategorii Veteran 30+.

– Dakar 2015 to będzie Twój trzeci start w tej imprezie, czy z roku na rok jest łatwiej czy trudniej?

– Nie da się tego jednoznacznie określić, każdy Dakar daje nam coraz większe doświadczenie, które z roku na rok powinno procentować. Do tego każdy start umożliwia też nam zdobycie sponsorów, a to bardzo ułatwia przygotowania i kolejne starty.

– Ponownie rajd przejeżdża przez Boliwię. Jak wspominasz etapy rozegrane w tym kraju?

– Zapamiętałem bardzo długie etapy i szybką jazdę wokół Salar de Uyuni, do tego tłumy ludzi wzdłuż trasy. Piękne i niesamowite doświadczenie!

– Widziałeś już trasę rajdu, jak ją oceniasz? Będzie łatwiej czy trudniej?


REKLAMA



REKLAMA


– Nigdy nie możesz powiedzieć, że Dakar będzie łatwy i ten nie będzie wyjątkiem. Ciężkie etapy maratońskie i wiele bardzo długich odcinków specjalnych – myślę że będzie to trudny rajd.

– W tym roku wystartujesz jako ”watercarrier„ Lucasa Bonetto. Co powiesz o tym zawodniku?

– Fantastyczny człowiek i świetny kierowca. Ma w sobie takie cechy, których kombinacja pozwoli mu wygrać ten rajd.

– Rafał Sonik???

– To zawodnik startujący od wielu lat, z wielkim doświadczeniem, które pozwoliło mu na osiąganie fantastycznych wyników podczas każdego startu w Rajdzie Dakar. Zdobywca Pucharu Świata w Cross Country i człowiek, który zasługuje na nasz szacunek.

– Wymień pięciu zawodników, którzy twoim zdaniem będą liczyć się w walce o zwycięstwo w klasie quadów?

– Lucas Bonetto, Ignacio Casale, Rafał Sonik, Sergio Lafuente i Abu-Issa.

– Masz polskie imię i nazwisko. Opowiedz o swoich korzeniach.

– Moi dziadkowie są Polakami. Tata urodził się w Polsce, natomiast mama jest z Wielkiej Brytanii. Do Argentyny rodzina wyemigrowała w 1949 roku. Ja urodziłem się w Buenos Aires w Argentynie, a od 1996 roku mieszkam w Miami na Florydzie. Nie da się ukryć, że płynie w moich żyłach polska krew. Natomiast Polskę odwiedziłem raz, w 2010 roku razem z grupą znajomych.

Tekst: Celestyna Kubus | Zdjęcia: YPF, archiwum Daniela Domaszewskiego

KOMENTARZE


REKLAMA