Valentino Rossi oraz Maverick Vinales w ostatnich dniach przedstawili swoje nowe Yamahy M1. Prezentacja odbyła się w stolicy Indonezji!

Jak pewnie większość z Was doskonale wie, głównym sponsorem teamu został znany ze swojej „pazurności” producent napojów energetycznych. Od teraz to właśnie logo tej firmy jest najbardziej wyeksponowane na motocyklu. Oprócz tego zdecydowanie urosło logo drugiego sponsora, marki Eneos.


REKLAMA

 

Jedną z większych ciekawostek prezentacji jest zmiana numeru startowego Mavericka Vinalesa z 25. na 12. Maverick startował już z tym numerem, więc jest to dla niego swoisty powrót do barw. Obok Mavericka w teamie zobaczymy oczywiście Valentino Rossiego, niezmiennie z numerem 46. Chociaż w zgodzie ze smakiem powinniśmy napisać, że to właśnie obok Włocha zobaczymy Mavericka Vinalesa. 

Koniec złej passy

Cały team mocno wierzy w sukces i siłę zespołu, który zmierzy się z resztą załóg w sezonie 2019. Na prezentacji, VR 46 zapewniał, że już zapomniał o złym sezonie 2018 i skupia się na kolejnym. A w tym najistotniejsze będzie ogumienie motocykli i praca nad rozwiązaniami, które umożliwią jak najmniejsze zużywanie opon.

 

Niezbyt udany sezon 2018 wspomina również szef ekipy, Lin Jarvis, który zapewnił, że team przeszedł gruntowną reorganizację i przede wszystkim poprawiono komunikację z fabryką Yamahy, która znajduje się w… Japonii. Jarvis zapewnił również, że wszystkie bolączki motocykli z minionego sezonu zostały usunięte. Teraz czas na owoce pracy teamu fabrycznego yamahy, które być może zostaną zebrane już 6 lutego podczas testów na torze Sepang!

Barwy zawodników

A no tak! Jeszcze wygląd motocykli! Wyglądają obłędnie! Kolor niebieski miesza się z czarnym, a do tego logotyp w kształcie literki M – to robi wrażenie.W zgodzie z kolorami motocykla zaprojektowany został kombinezon Mavericka Vinalesa. Rossi stawia jak zwykle na bardziej krzykliwe kolory – na jego kombiaku odnajdziemy żółte wstawki, przyznacie również pasują do motocykla!

KOMENTARZE


REKLAMA
Polecane artykuły
Zarządzający Victoria Werke nie bali się eksperymentowania w dziedzinie konstrukcji.…
Dziś opowiemy Wam trochę więcej o motocyklu, na którym zmierzaliśmy…