Palenie gumy to klasyka, ale palenie gumy na 2 koła to już innowacja żeby nie powiedzieć ekstrawagancja!

Na pewno ten niezbyt mądry sposób zabawy jest widowiskowy i bardzo ciekawy. Bo przecież wprawienie tylnego koła w obroty przy zatrzymanym motocyklu polega na odciążeniu tyłu i przeniesieniu dosłownie na chwilę masy na przód. Wtedy bezpiecznie zaczynamy palić gumę. Co w przypadku, gdy przednia oś jest napędzana? To na pewno wymaga kombinacji!


REKLAMA

KOMENTARZE


REKLAMA
Polecane artykuły
Projektowanie „Gieteka” powierzono Etsuo Yokouchiemu – głównemu inżynierowi działu sportowego…
Zachodzę w głowę, czy działania Włochów są naumyślne, czy może…