fbpx

BMW R nineT z koszem i w pięknym malowaniu. Doskonała inspiracja dla własnych projektów?

Tegoroczny Custom Contest, zorganizowany przez BMW Motorrad France, rozpoczął się z początkiem lata 2015. Ten unikatowy konkurs umożliwia francuskim customizerom motocykli (na różnym poziomie zawodowym) rywalizację na polu projektowania customizowanych BMW R nineT. Zwycięzcą, ocenionym przez jury złożone z powszechnie znanych postaci motocyklowego świata oraz wybranym głosami mediów społecznościowych, okazał się tym razem projekt Old School Engineering (OSE). Nagrodą był nowy R nineT oraz 10000 € jako wsparcie budowy zaproponowanego przez nich projektu. Końcowym rezultatem jest „L’Echappée Belle” – „Wielka Ucieczka”.


REKLAMA

Old School Engineering, czyli grupa przyjaciół, którzy kochają customizację i majstrowanie przy motocyklach, wygrała konkurencję tworząc naprawdę niezrównany projekt R nineT z bocznym wózkiem. Oparty na trójkołowcach z minionych lat „L’Echappée Belle” – „Wielka Ucieczka” jest współczesną, nowoczesną wersją tych stalowych rumaków, które wiele lat temu przewoziły całe rodziny wraz z bagażem, w dodatku pewnie i niedrogo. Umożliwiały ludziom realizację ich „wielkich ucieczek” wioząc ich tam, gdzie oczy poniosą. Były popularnymi i świetnymi maszynami, a ta, którą zbudowało OSE, jest na tej samej drabinie świetności kilka szczebli wyżej.

Detale, z których utkana jest L’Echappée Belle, rozpalają wyobraźnię. Z lewej strony wygląda ona trochę jak zdumiewająca emanacja R nineT do postaci scramblera. Masywne opony Continental TKC80 i krótko ucięty tył sugerują offroadowy styl. Patrząc z tego boku nie widzimy nic, co by sugerowało istnienie dostarczonego przez Watsonian Squire bocznego wózka. Gdy zrobimy krok w kierunku tyłu albo przodu – naszym oczom ukaże się nieskazitelnie polakierowany sidecar. Stwierdzenie, że motocykl jest w całości dopracowany jak fabrycznie wykonany, a nawet lepiej, wiele mówi o sercu, jakie – pracując nad nią -włożono w maszynę.

Fot. Old School Engineering

 

Gdy zaczniemy przyglądać się uważnie – dostrzeżemy dużo więcej szczegółów. Droga, jaką poprowadzono wydech nie jest może doskonała, ale nie było łatwo. Benoit Krotki, mówiący po angielsku członek zespołu OSE, tłumaczy: „By uzyskać wygląd scramblera musieliśmy poprowadzić wydech blisko motocykla, a to oznaczało zbliżenie się do przewodów dostarczających paliwo do systemu wtrysku oraz zbiornika paliwa. To sprawiło, że pojawił się problem ciepła promieniującego z wydechu. Musieliśmy zrobić zabezpieczenie z blachy żeby zapobiec kłopotom. Metal był bardzo trudny do uformowania w taki sposób, żeby miał czyste, proste kształty, ale udało nam się. Próba skuteczności osłony polegała na uruchomieniu motocykla i pozostawieniu go stojącego w miejscu do czasu, aż stał się naprawdę, naprawdę gorący. I nie znaleźliśmy żadnych problemów.”

Nie żeby to było oczywiste, ale OSE miało inne poważne problemy do pokonania, było to np. przymocowanie bocznego wózka do podwozia R nineT – rama BMW nie ma dolnej rury, do której można by przykręcić podwozie sidecara. Długo w Watsonian dyskutowano jak rozwiązać ten problem. Czy gotowy motocykl jest więc odbiciem oryginalnych rysunków OSE, dzięki którym zespół wygrał konkurs?

„Tak, jest” – mówi Benoit. „Musieliśmy zmienić kilka elementów pierwotnego projektu, ale to było wynikiem konieczności przeprojektowania niewielkich detali, które nie są widoczne. To normalne, każdego dnia wychodzą na jaw jakieś przeszkody, gdy przerabiamy cały motocykl chcąc jednocześnie zachować jego podstawową tożsamość – w tym przypadku wspaniałego R nineT. Jeśli budujemy motocykl od podstaw, zaczynając od gołej ramy lub silnika, to oczywiste, że wszystko trzeba wykonać od zera. Czy to znaczy, że ilość pracy jest mniejsza, czy większa, to jest temat do dyskusji!”

Pełne pomysłów głowy i sprawne ręce załogi OSE dały w rezultacie nową tablicę przyrządów. Została wybrana z wielu powodów:

1. Pasowała do górnej części standardowego widelca R nineT

2. Jest jednym z niewielu systemów, który rzeczywiście ma cechy plug & play. Trzeci powód rzuca się w oczy: indywidualny wygląd i styl liczy się ponad wszystko.

Fot. Old School Engineering

 

Wybór koloru wykończenia i sposób położenia lakieru jest niesamowity. Własny lakiernik OSE Christophe Louvel poświęcił naprawdę wiele czasu na jego aplikację. Oczywiście OSE jest grupą czterech młodych mężczyzn, więc takie same gratulacje wraz z uznaniem za ich zaangażowanie, należą się również Anthony’emu Dilard i Marcowi Morel.

Specjalne podziękowania należą się także Florie, pani z firmy Harley Grove – fachowo uszyła skórzane pokrycie siedzenia, którego ukształtowaną podstawę i piankę dostarczył OSE. Laserowe ryty z tyłu kanapy i na oparciu siedzenia bocznego wózka tworzą wysmakowane i znaczące detale, tworząc niepowtarzalny wygląd. Co czyni użycie trzech reflektorów głównych PIAA – wystarczy kilka sekund, by dostrzec te świetlne punkty: jeden zamontowany na przednim końcu sidecara, kolejny umocowany pomiędzy motocyklem a fotelem i trzeci po lewej stronie R nineT. W przypadku gdybyś się zastanawiał – przednie podnóżki są ząbkowanymi podnóżkami z R 12000 GS model 2015, a koło sidecara jest w rzeczywistości kołem z innego R nineT.

KOMENTARZE


REKLAMA