Gdy odchodzi ktoś taki jak Darek Dobosz, widzimy, jak nieprawdziwe jest twierdzenie, że nie ma ludzi niezastąpionych. On jest nie do zastąpienia i wszyscy, także nasi czytelnicy, z pewnością to odczują.

Darek zmarł w wieku 55 lat 29 grudnia 2017 r. Gwałtowna choroba nie dała mu dużo czasu na obronę. Nam pozostaje jedynie pamiętać nieustannie uśmiechniętego, rubasznego Darka, który kochał motoryzację. Był znakomitym autorem, jednym z filarów redakcji Świata Motocykli niemal od jego początków. Był doskonałym kumplem i jeszcze lepszym przyjacielem.


REKLAMA

Na początku lat 90. był jednym z nielicznych motocyklistów, mających doświadczenia z motocyklami japońskimi, które nie były wówczas powszechnie dostępne. Był człowiekiem wielu pasji: kochał motocykle, bawiło go modelarstwo – to od niego zaczęła się jego przygoda z dziennikarstwem, spełniał się również w rajdach samochodowych.

Ciężko jest nam napisać coś więcej. Chcielibyśmy, aby takie teksty nigdy nie wychodziły spod naszych palców. Chcielibyśmy Darku, abyś znów mógł rozgryźć dla nas techniczną zagadkę. Chcielibyśmy wytknąć Ci jakiś błąd – przecież te nie zdarzały się często.

Przede wszystkim! Chcielibyśmy Ci Darku złożyć życzenia na Nowy Rok – nie zdążyliśmy…

Będzie nam Ciebie brakowało.

redakcja

Pogrzeb Darka Dobosza odbędzie się w najbliższy piątek 5 stycznia o godz. 13.30 w Wesołej, w kościele Opatrzności Bożej, ul. P. Skargi 2.
Rodzina zapewnia, że byłoby to zgodne z wolą Darka, gdyby w ostatniej drodze towarzyszył mu dźwięk silników motocyklowych i samochodowych”

———
Edit
———

Informacja od rodziny:

Wyprowadzenie zmarłego na cmentarz i pożegnanie motocyklowo-samochodowe oraz asysta w drodze na uroczystości żałobne w Wesołej nastąpi w piątek o godz. 11.30 z kaplicy przy ul. Wolskiej (róg Sokołowskiej) w Warszawie.

KOMENTARZE


REKLAMA
Polecane artykuły
Najwyraźniej ekipa szorująca silnik myjką ciśnieniową o tym nie wie.…
Dwaj motocykliści postanowili wjechać na teren amerykańskiej bazy wojskowej w…