fbpx
A password will be e-mailed to you.

Embargo na tę wiadomość jeszcze nie zdążyło na dobre wygasnąć, a nasz człowiek już jeździ nowym S 1000RR na torze MotoGP w Valencji. Zanim jednak zapoznacie się z redakcyjnym testem, zobaczmy jakie zmiany techniczne wprowadzili inżynierowie BMW.

Mówi się, że nie powinno się robić zmian w zwycięskiej drużynie. Tym torem biegły również  myśli techników niemieckiego producenta. Modyfikacje nie są spektakularne, chociaż objęły praktycznie wszystkie najważniejsze podzespoły motocykla.

Rama została całkowicie przebudowana w przedniej i tylnej części. Zmianie uległ kąt pochylenia jej główki (z 66,1 na 66 stopni), jednocześnie nieznacznie zmniejszono rozstaw osi.

Praktycznie od podstaw zbudowano przedni widelec, który ma teraz szerszy zakres regulacji i mniejsze opory tarcia. Panowanie nad motocyklem ułatwia także amortyzator skrętu z dziesięciostopniową regulacją.

Od strony mechanicznej silnik pozostał bez zmian, nie licząc drobnych korekt w systemie zasilania i wydechu. Osiągająca 193 KM jednostka otrzymała tylko nową elektronikę, która pozwoliła poprawić przebieg krzywej momentu obrotowego, z największym naciskiem na średni zakres (5000 – 7500 obr/min). Jednostka napędowa może pracować w trybach Slick, Race, Sport i Rain – w tym ostatnim moc zostaje ograniczona do 163 KM. Na poprawę przyspieszenia wpływa także skrócone przełożenie końcowe. Wyniki pomiarów są imponujące – S 1000RR setkę osiąga w 2,9 s, a już kolejnych 15 s pokonuje pierwszy kilometr.

Dużo zmian zaszło także w elektronice – udoskonalono ABS i system kontroli trakcji ze szczególnym naciskiem na pracę w najmocniejszych trybach Slick i Race. Kierowca ma do dyspozycji kilka nowych „zabawek” na tablicy wskaźników. Chyba najciekawszą z nich jest kontrolka „Best lap in progress” – komputer zlicza pokonaną drogę danego okrążenia i porównuje ją z dotychczasowym najlepszym czasem.

Jeśli jest szansa na poprawienie wyniku, jeździec jest o tym informowany. Ciekawy dodatek mogący spełniać rolę „marchewki” motywującej zawodnika.

Od strony wizualnej najbardziej w oczy rzucają się przekonstruowane boczne owiewki, optycznie lżejszy zadupek i nowe warianty kolorystyczne. Wisienką na torcie jest przestylizowane logo S 1000RR.

 

Prezentacja nowego modelu – wideo

 

Wykres mocy i momentu obrotowego BMW S 1000RR

KOMENTARZE