fbpx
A password will be e-mailed to you.

Jesień w tym roku rozpieszcza skuterzystów i motocyklistów. Już jest deszczowo, a potem i zimno. Mimo to dopóki mróz i śnieg nie sprawią, że jazda jednośladem będzie niebezpieczna, można przedłużyć sezon, korzystając z ocieplaczy.

Na skuterze trochę cieplej

W zabezpieczeniach skuterzystów prym wiodą Włosi. To zrozumiałe. Nie dość, że Italia jest ojczyzną skuterów, to jeszcze sezon trwa prawie cały rok. Nic więc dziwnego, że to oni wymyślili skuterowe ochraniacze – po polsku ktoś trafnie nazwał je motokocami.

Motokoce

Budowa skutera pozwala na zamocowanie specjalnie uszytego ochraniacza, który zabezpiecza przed wyziębieniem nogi, a także część tułowia kierowcy. Taki koc ma zwykle też element, który w czasie parkowania chroni siodło przed deszczem. Dostępne są koce uniwersalne, pasujące do różnych marek i modeli skuterów (trzeba tylko dobrać odpowiedni rozmiar). Są również specjalnie zaprojektowane tak, by pasowały do konkretnych modeli. Ułatwia to montaż i lepiej chroni przed utratą ciepła.

Pasażer nie musi marznąć

Dostępne są również koce chroniące przed zimnem pasażera. Zwykle montuje się je jako przedłużenie ochraniacza kierowcy. Oferuje m.in. włoska firma Tucano Urbano.

Zamiast koca na motocykl

Jadąc na motocyklu nie przykryjemy nóg kocem, ale i na to znajdzie się rozwiązanie. Podobną funkcję mogą przecież pełnić specjalne ochronne spodnie. Te przedstawione na zdjęciu są dość obszerne. Dzięki temu nie tylko lepiej chronią przed zimnem, ale można je założyć jako wierzchnią warstwę ubioru np. na spodnie od garnituru lub dżinsy.

Mufki

Czasem nie wystarczą rękawice, żeby ochronić dłonie przed zimnym wiatrem. Dobrym rozwiązaniem mogą być mufki, które mocuje się na manetkach. Łatwo dobrać odpowiednie do kierownicy naszego pojazdu. Znajdziemy takie, które pasują do kierownicy z lusterkiem i z kierunkowskazem.

Fot. Tucano Urbano

Fot. Tucano Urbano

Ochraniacze na nogi i buty

Gdy pada deszcz, największym problemem jest przemakanie butów. Wyziębienie przemoczonych stóp bardzo wpływa na ogólne odczucie dyskomfortu. Najprostszy sposób to owinięcie butów plastikowymi torebkami. Nie wygląda to jednak ładnie, nie jest również bezpieczne, bo śliski plastik nie pomaga w operowaniu dźwigniami zmiany biegów czy hamulca. Warto zastanowić się więc nad zakupem ochraniaczy, w których będzie nam sucho przy dżdżystej pogodzie.

Fot. Oj Atmosfere Metropolitane

Fot. Oj Atmosfere Metropolitane

Termoaktywna bielizna

Równie ważne jest to, co włożymy pod wierzchnie ubranie. Najlepiej, gdy będzie to termoaktywna bielizna. Powinna być wodoodporna, wiatroodporna i jednocześnie oddychająca. Powinna być też miękka i przyjemna dla skóry. Dziś taką bieliznę kupimy zarówno w sklepach motocyklowych, jak i w wielu marketach w działach sportowych. Najlepsza byłaby bielizna specjalnie przeznaczona do jazdy motocyklem, ale sprawdzi się też np. narciarska. Na zdjęciach produkty angielskiej firmy Oxford wykonane z tkaniny Chilltex.

Fot. Oxford

Fot. Oxford

Brytyjczycy do kompletu oferują także termoaktywne skarpety.

Fot. Oxford

Fot. Oxford

Co pod kask

Kominiarki, kominy, czapki, maski i inne ochraniacze głowy, twarzy i szyi znajdziemy w dużym wyborze.

 

Fot. Oj Atmosfere Metropolitane

Fot. Oj Atmosfere Metropolitane

Fot. Oj Atmosfere Metropolitane

Fot. Oj Atmosfere Metropolitane

Włącz ogrzewanie

Najpopularniejszym sposobem na zmarznięte ręce są podgrzewane manetki. W wielu nowoczesnych motocyklach są one w seryjnym lub opcjonalnym wyposażeniu. Jeśli w naszym motocyklu takich nie mamy, możemy dokupić i wymienić. Są również elektryczne nakładki na manetki. Te, które prezentujemy na zdjęciu, używają podczerwieni, która nie tylko grzeje, ma również działanie zdrowotne na krwiobieg, łagodzi bóle mięśni i stawów, sprzyja regeneracji komórek ciała.

Jeśli nie manetki, to rękawice

Oxford proponuje również elektryczne rękawice. Wykonane ze skóry i kilku warstw materiałów tworzących nieprzemakalną, oddychającą membranę, mają również elektryczny ogrzewacz, który podłączamy do instalacji elektrycznej motocykla.

A gdy komuś jeszcze zimno…

…to może założyć elektrycznie podgrzewaną kamizelkę. Elementy grzejne umieszczone są na klatce piersiowej, na plecach i w kołnierzu. Wykonane są tak, że podczas noszenia nie odczuwa się ich obecności. Kamizelkę podłącza się do instalacji elektrycznej motocykla, a po odłączeniu można prać ręcznie. Znajdziemy też wiele innych ogrzewanych części motocyklowej garderoby.

I wreszcie coś na podłogę 🙂

Skuterowcy mają oprócz koców jeszcze jeden grzejący element. Oj Atmosfere Metropolitane proponuje dywanik do podgrzania zmarzniętych stóp. Akcesoria do podłączenia do akumulatora w komplecie.

KOMENTARZE