W USA można już zamawiać nową Hondę CTX 700, model 2014. Czy i kiedy pojawi się w Polsce – jeszcze nie wiadomo.

Z Hondami tak już bywało, że niektóre modele sprzedawano na wybranych rynkach. Przypomnijmy choćby GoldWinga, który w latach 80. XX wieku miał dwie amerykańskie wersje Interstate i Aspencade, bardziej luksusowo wyposażone niż modele dostępne w Europie. Tegoroczna nowość, Honda CB 1100, jest nowością w Europie, Japończycy cieszyli się nią już od paru lat, po raz pierwszy została zaprezentowana w Tokio w 2009 r. Tak więc i na Hondę CTX 700 możemy jeszcze poczekać. Niemniej jednak jest to model warty uwagi i oryginalny. Jego zdjęcia wzbudziły w redakcji Świata Motocykli spore zainteresowanie.


REKLAMA

CTX to skrót od Comfort, Technology, eXperience – tych słów chyba nie trzeba tłumaczyć, ale to przede wszystkim hasła marketingowe. W rzeczywistości nowa Honda jest bliskim krewniakiem NC 700. Dziennikarze Świata Motocykli testowali dwie wersje tego modelu i opisali je w sierpniowym numerze z ubiegłego roku.

CTX 700 wykorzystuje ten sam ekonomiczny silnik o pojemności 670 ccm i mocy 48 KM. Warto przypomnieć, że ta jednostka napędowa to konstrukcja oparta na połowie silnika Hondy Jazz i jadąc motocyklem czuje się jej samochodowe pochodzenie.

Również rama jest konstrukcją zapożyczoną z NC 700, ale trzeba było ją nieco zmienić, żeby uzyskać niecodzienny wygląd Hondy CTX 700.

Bo to właśnie wygląd jest tym, co szczególnie wyróżnia nowy model. Można powiedzieć, że CTX 700 cierpi na lekkie rozdwojenie jaźni – nie może się zdecydować, czy chce być cruiserem, czy motocyklem turystycznym. Z cruisera ma niskie siodło, wysunięte do przodu podnóżki i cofniętą kierownicę, dzięki czemu pozycja kierowcy jest wyprostowana. Niski środek ciężkości ma wpływ na komfort prowadzenia i manewrowania.

Z motocykla turystycznego ma przede wszystkim owiewkę, która zapewnia osłonę przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi. Z drugiej strony – stosunkowo niewielki (nawet przy oszczędnym silniku) zbiornik paliwa – niecałe 12 l – może sprawdzi się w wyprawach po Europie, Amerykanom jednak wydaje się za mały.

Honda CTX 700 dostępna jest w dwóch wersjach nadwozia: z owiewką i bez (oznaczona literą N – od naked). Do wyboru są także dwie wersje przeniesienia napędu: tradycyjna 6-biegowa skrzynia albo automat. Jest to dwusprzęgłowa przekładnia sterowana elektronicznie, która może pracować w pełni automatycznie w trzech trybach: automat, sport-automat oraz sekwencja ze zmianą biegów przyciskami na kierownicy.

Dziennikarze Świata Motocykli, będą testować w najbliższym czasie Hondy NC 700 z takimi właśnie przekładniami, opiszemy je więc w jednym z najbliższych numerów naszego magazynu.

Czy warto czekać, aż Honda CTX pojawi się u polskich dealerów? Jeśli zależy nam na ekonomicznym motocyklu z bonusem w postaci oryginalnego designu…

KOMENTARZE

REKLAMA