Yamaha X-Max 300 formalnie zajmuje centrum oferty japońskiego producenta w tej linii skuterów, pomiędzy podstawową wersją 125 i topową – 400. Jest to jednak centrum o mocnym odchyleniu w stronę „Max”.

Gdy wiele lat temu testowałem pierwszego X-Maksa 250, uznałem, że jest to skuter uniwersalny, nadający się zarówno do miasta, jak i do turystyki. X-Max 300 nic z uniwersalności nie utracił. To zupełnie nowy, bardzo nowoczesny maksiskuter, którego możliwości tylko się zwiększyły.


REKLAMA

Jest moc!

Tym, co najmocniej przekonuje do tezy wyrażonej na początku, jest serce Yamahy – nowoczesny silnik Blue Core, generujący solidne 28 koni mechanicznych, czyli tylko pięć mniej, niż w topowej czterysetce. Ma cztery zawory, wtrysk paliwa, jest chłodzony cieczą i zadowala ekologów, spełniając normę Euro4. Pomogły w tym modyfikacje komory spalania i rozrządu, prowadzące do wzrostu wydajności. Warto ją przeliczyć na hipotetyczny litr pojemności. Wówczas okaże się, że trzysetka wyciąga teoretyczne 96 KM z litra, a czterysetka – 83,5 KM, czyli o ok 15% mniej.

Skuter Yamaha X-Max 300

Warto też zauważyć, że jest to uczciwa trzysetka, bowiem o ile zwykle pojemność skokowa skuterów, które lokują się w tej klasie, oscyluje w przedziale 260 – 274 ccm, Yamaha ma 292 ccm, co można ze spokojem zaokrąglić do trzystu. Podobnie ma tylko Kymco Downtown 300 i jego japoński klon – Kawasaki J300 – produkowany przez tajwańską markę.

Jak z górnej półki

Również w podwoziu znajdziemy rozwiązania, które świadczą o skrzywieniu tego „średniaka” w stronę „Max”. Teleskopy przedniego zawieszenie są mocowane w dwóch półkach, jak w motocyklach, a nie w jednej, jak w większości skuterów. Daje to lepszą precyzję prowadzenia koła, co przenosi się na lepsza trakcję pojazdu. Tak robi się w rollerach z górnej półki.

Ponadto skuter toczy się na kołach o średnicy 15 cali z przodu i 14 cali z tyłu, dzięki czemu prowadzenie jest jeszcze bardziej precyzyjne. Taki zestaw lepiej wybiera dziury w jezdni. Jeśli chodzi o obowiązkowy ABS w układzie hamulcowym, to uważam, że jest genialny. Nie przeszkadza podczas hamowania i włącza się dopiero w ostateczności.

Maksymalne rozwiązania

Niezwykłym jak na „średniaka” elementem wyposażenia jest też nieobowiązkowy system kontroli trakcji TCS. Sam ten fakt wskazuje, gdzie „średniak” X-Max 300 się pozycjonuje, bo o działaniu kontroli trakcji nic nie mogę powiedzieć. Nie trafiłem na błoto, śnieg czy lód, a na przyczepnych nawierzchniach nie miał szansy wykazania się skutecznością.

Skuter Yamaha X-Max 300

Następnym „maks”-bajerem jest bezkluczykowy system zapłonowy Smart Key. Bardzo pożyteczne udogodnienie: nie trzeba pamiętać, gdzie się schowało kluczyki… Czy aby czasem nie pod kombinezonem przeciwdeszczowym..? Obsługa – prosta, intuicyjna.

Jak przystało na maksiskuter, X- Max ma spore możliwości transportowe nawet bez dodatkowych kufrów. Oprócz dwóch schowków pod kierownicą, mamy pod kanapą przepastny bagażnik, pozwalający na spakowanie się na kilkudniowy wyjazd. A na co dzień – mieści dwa kaski.

Atut mniejszych skuterów

Pozycja za kierownica jest bardzo wygodna. Może krótkonodzy będą marudzili, że do ziemi mają za daleko. Jednak we wszystkich maksiskuterach kanapy są za szerokie, przez co nogi są w dużym rozkroku i stąd problemy. Poza tym nie ma się do czego przyczepić. Zegary czytelne, kanapa – piękna i wygodna, a osłona przed wiatrem dobra.

Jazda w ruchu miejskim, dzięki wąskiej sylwetce, jest bezstresowa. Zmieścimy się prawie wszędzie, zaś na starcie ze świateł zazwyczaj jesteśmy pierwsi. X-Max Jest bardzo dynamiczny, więc trzeba uważać, aby nie dostać mandatu za przekroczenie prędkości.

Lekkością i łatwością prowadzenia ta Yamaha przypomina mniejsze skutery, dzięki czemu nawet ktoś, kto ma mniejsze doświadczenie z jednośladami, nie będzie miał kłopotów z okiełznaniem maszyny. Tylko w tym sensie, jako średnia maszyna w linii, równoważy inne, topowe cechy, lecz czyż to nie kolejna zaleta?

Chce się jeździć

Zauroczony zwinnością i doskonałym prowadzeniem Yamahy, wybrałem się na wycieczkę. Im bardziej kręta stawała się droga, tym więcej było radości z jazdy. Wrażenie pewności i łatwości, z jaką można pokonywać zakręty, podobne jest do odczuć, jakie mamy na motocyklu.

Skuter Yamaha X-Max 300

Wyprzedzanie innych pojazdów nie stanowi problemu, jeśli nie trzeba przekroczyć około 120 km/h, bo potem dynamika trochę spada. Gdy wracałem przeraźliwie nudną autostradą, udało mi się napędzić X-Maksa do „zegarowych” 147 km/h, czyli było lepiej, niż myślałem. Najprzyjemniejsza prędkość przelotowa to 100 – 120 km/h. Wówczas jeszcze nie wieje zbytnio po udach, a skuter spala niewiele powyżej trzech litrów. Co ciekawe, jeżeli nie będziemy przekraczali 85 km/h, to spalanie spadnie do wartości 2,3 l/100 km. Natomiast przy bardzo dynamicznej jeździe wzrośnie do około czterech litrów.

Jakieś wady?

Podczas jazdy nocnej jesteśmy doskonale widziani przez innych dzięki wszechobecnym LED-om. Jednak podczas jazdy poza miastem okazało się, że światło drogowe nie najlepiej oświetla drogę. Był to jedyny mankament X-Maksa 300, który udało mi się zauważyć podczas całego testu.

Przedstawiciel Yamahy w klasie średnich skuterów góruje nad wieloma konkurentami doskonałym prowadzeniem, niskim spalaniem i bardzo bogatym wyposażeniem. Jest komfortowy, doskonale wykończony i ciągle chce się nim jeździć.

DANE TECHNICZNE

Yamaha X-Max 300

Skuter Yamaha X-Max 300

SILNIK:

Typ:  czterosuwowy, chłodzony cieczą.
Układ:        jednocylindrowy
Rozrząd:     SOHC, 4 zawory na cylinder
Pojemność skokowa:      292 ccm
Średnica x skok tłoka:    70 x 75,9 mm
Stopień sprężania: 10,9 : 1
Moc maksymalna: 20,6 kW (28 KM) przy 7250 obr./min
Maksymalny moment obrotowy:       29 Nm przy 5750 obr./min
Zasilanie:    wtrysk paliwa
Smarowanie:        mokra miska olejowa
Rozruch:     elektryczny

PRZENIESIENIE NAPĘDU

Silnik-sprzęgło:    pas klinowy
Sprzęgło:    odśrodkowe
Skrzynia biegów:  automatyczna bezstopniowa 
Napęd tylnego koła:       przekładnia zębata

PODWOZIE

Rama:         rurowa stalowa
Zawieszenie przednie:    teleskopowe skok 110 mm
Zawieszenie tylne: wahacz wleczony, dwa elementy resorująco-tłumiące
Hamulec przedni: tarczowy, śr. 267 mm, ABS
Hamulec tylny:     tarczowy, śr. 245 mm
Opony przód / tył: 120/70-15 / 140/70-14

ELEKTRONIKA

ABS: w standardzie
Kontrola trakcji:   w standardzie
Inne:  bezkluczykowy system zapłonowy Smart Key

WYMIARY I MASY

Długość:     2185 mm
Szerokość:  775 mm
Wysokość:  1415 mm
Wysokość siedzenia:      795 mm
Rozstaw osi:         1540 mm
Minimalny prześwit:      135 mm
Masa pojazdu gotowego do jazdy:     179 kg
Zbiornik paliwa:   13 l
DANE EKSPLOATACYJNE
Prędkość maksymalna:   147 km/h
Średnie zużycie paliwa:  3,4 l/100 km
Zasięg:        382 km

CENA:       25 900 zł

 

KOMENTARZE


REKLAMA
Polecane artykuły
O Hondzie CBR 650R przeczytacie więcej w głębi numeru, a…
Bez wątpienia dla większości motocyklistów na świecie, bezpieczeństwo jest podstawową…