fbpx
A password will be e-mailed to you.

Po siedmiu dniach rywalizacji na drogach i bezdrożach Argentyny i Chile zespół Niemiec wyprzedził Francuzów i Włochów. Polscy motocykliści finiszowali dokładnie w połowie stawki.

Czwarty dzień rajdu był nieco lżejszy, by zawodnicy mogli odpocząć po długim poprzednim etapie.


REKLAMA

Dzień czwarty

Lżejszy, ale bez przesady. Rozpoczął się od testu enduro na torze motocrossowym. Wszystkie motocykle przeszły ten test bez uszkodzeń, ale dwoma zawodnikami musieli zaopiekować się lekarze. Jeden z nich, reprezentant Kanady Marc-André Octeau zakończył swój udział w rajdzie. Jego miejsce , zgodnie z zasadami GS Trophy, zajął dziennikarz towarzyszący zespołowi, Lawrence Hacking, który wskoczył na motocykl i dokończył próbę enduro.

Tego dnia najlepsi byli Argentyńczycy, którzy w generalce awansowali na drugie miejsce, wyprzedzając Francuzów. Prowadzenie w rajdzie utrzymali Niemcy.

Dzień piąty

Następnego dnia zaplanowano długi, ponad 400-kilometrowy maraton połączony z przekraczaniem granicy argentyńsko-chilijskiej. Przejazd odbywał się w deszczu, który najpierw tylko kropił, ale po południu zamienił się w sporą ulewę. Jak się jednak okazało, nie spowodował znacznego pogorszenia warunków jazdy. Wręcz przeciwnie – zawodnicy byli zadowoleni, że nie muszą jechać w kurzu.

Trasa wiodła przez bardzo zróżnicowane tereny – zarówno jeśli chodzi o nawierzchni e, jak i krajobrazy. Gliniaste i żwirowe trasy na początku, potem piaszczyste; góry, górskie lasy, a pod koniec etapu – pola uprawne. Mimo padającego deszczu, jazda sprawiała wszystkim wiele radości i przyjemności. Po tym etapie w czołówce klasyfikacji nie zaszły zmiany. Na prowadzeniu nadal Niemcy, za nimi team Argentyny, na trzecim miejscu Francja.

Dzień szósty


REKLAMA



REKLAMA


Szóstego dnia zawodników czekały dwie próby motocyklowe. Pierwszą był test nawigacji polegający na znalezieniu drogi w lasach otaczających miejscowość wypoczynkową Hullo Hullo. Potem przejechali 70-kilometrową trasę off-road, by dotrzeć do malowniczego jeziora Calafquen. Tam na czarnym piasku plaży odbyła się próba sprintu. I wreszcie na koniec dnia – konkurs fotograficzny. Po tym dniu Niemcy nadal pozostawali na pierwszym miejscu, na drugie awansowała Francja, na trzecie spadła Argentyna.

Dzień siódmy

Siódmy, finałowy dzień, rozpoczął się od terenowego podjazdu pod szczyt wulkanu Villarica. Potem podróż przerwana została testem Indiany Jonesa, który polegał na przejściu mostem linowym z kubkiem wody. Trzeba było to zrobić jak najszybciej i stracić jak najmniej wody. W tej próbie dobrze wypadki Polacy z zespołu CEEU, zajmując drugie miejsce tuż za Francuzami.

Potem już tylko 150 kilometrów po żwirowej drodze i finisz w miejscowości Trailanqui.

W ciągu siedmiu dni uczestnicy przejechali ponad 2000 kilometrów po drogach i bezdrożach argentyńskiej i chilijskiej Patagonii.

Niemcy już nie oddali prowadzenia, drugim zespołem była Francja, natomiast na trzecie miejsce awansowali Włosi.

Klasyfikacja BMW Motorrad GS Trophy 2012
1. Niemcy 256 pkt 2. Francja 238 3. Włochy 222 4. Argentyna 215 5. Alps 202 6. USA 201 7. Kanada 197
8. CEEU/Polska 196
9. Wielka Brytania 188 10. Ameryka Południowa 181 11. Afryka Południowa 178 12. Rosja 149 13. Brazylia 120 14. Hiszpania 109 15. Japonia 89

KOMENTARZE


REKLAMA