fbpx
OQ1IUR4AkVg

Czego można się spodziewać po motocyklu z największym silnikiem na rynku? Brutalnego przyspieszenia, nutki grozy, sporej nadwagi i braku zwrotności? Tak można podejrzewać na pierwszy rzut oka. Przyszedł jednak czas, żeby skonfrontować oczekiwania z rzeczywistością i wskoczyć na nowego Rocketa!

Gdy Triumph zaprezentował ten sprzę, nie do końca byliśmy pewni co do naszych odczuć. Z jednej strony, producent zapewniał, że to całkowicie nowy, lżejszy i lepiej prowadzący się motocykl. Z drugiej strony, w głowie siedziały nam wrażenia z jazdy poprzednim modelem, który był do bólu przerysowany. Z ostrożnością podchodziliśmy więc do kreowania oczekiwań wobec niego. W końcu jednak przyszedł czas na jazdy testowe, podczas których mogliśmy się przekonać czym jest nowy Rocket III. Sprawdźcie to razem z nami!


REKLAMA

 

 

KOMENTARZE

REKLAMA

Polecane artykuły
Takie dziwadło kilka lat stało pod garażem sąsiadującym z moja…
Norton uwielbia dwie rzeczy - włókno węglowe i wyścigi Isle…