fbpx
A password will be e-mailed to you.

Skandynawskie motocykle? Wydaje się, że to temat niszowy. Ależ można się zdziwić! Wystarczy jedna wizyta w prywatnym muzeum MC Collection.

Advertisement

Fot. powyżej: Na pierwszym planie Husqvarna 110TV z 1934 roku z silnikiem 496 ccm. Poniżej: Suecia (1927-1939) powstała jako reinkarnacja marki Eiber. Widać w niej wpływy belgijskiej Sarolei. Silniki – z importu, od 350 do 500 ccm. Na samym dole: Po prostu europejski „Harley”… Husqvarna miała kilka modeli z silnikiem V-Twin.



Fot. Jarosław Spychała


Fot. Jarosław Spychała

To jedno z największych na świecie muzeów motocykli. W prywatnej kolekcji jest ok. 400 maszyn. Smaczku dodaje to, że zgromadzono w niej wyjątkową, rzadką reprezentację motocykli wyprodukowanych w Skandynawii, często marek, o których nikt u nas nie słyszał, bądź znanych tylko nielicznym pasjonatom oldtimerów (można się o tym przekonać, zaglądając na stronę: cybermotorcycle.com/euro/sweden.htm).



Fot. Jarosław Spychała


Fot. Jarosław Spychała

Tego nie ma w przewodniku

Fot. powyżej: Nazwa marki – Thor – sugeruje skandynawskie pochodzenie. Zmyłka. Maszyna powstała w Chicago. Poniżej: Lito X-Kam (1967 r.) z dużym jednocylindrowcem (496 ccm) – kolejna, szwedzka konstrukcja. Na samym dole: Ten Pierce T Head Four to nie oryginał (jest schowany) lecz replika.

IH%$B)EHSr(bRLJiEK4NS'%RzqpvSSxdwY]3GWun5~ltf7Fj?E,bxH7aFjuAkb!3_*i%'7N*o(.)2QX[UnZ$}IUYk}@0gOP$LJJnEF7Xki=?3S]UQe6}/BnU

Fot. Jarosław Spychała


Fot. Jarosław Spychała

To arcyciekawe muzeum położone jest ok. 20 km na północ od Sztokholmu, a w zasadzie od centrum miasta, w nieomal wchłoniętej przez stolicę miejscowości Sollentuna. Muzeum nie znajdziecie w żadnym przewodniku po Sztokholmie, co sprawia, że trafiają do niego wyłącznie ambitni pasjonaci motocyklizmu, a nie autokarowe wycieczki. Co ciekawe, nie ma też o nim żadnej wzmianki w materiałach promocyjnych miasta, rozprowadzanych przez punkty informacji turystycznej stolicy.

MC Collection utworzył w 1999 roku pasjonat motocyklizmu – Christer R. Christensson. Do dziś znajduje się ono w rękach prywatnych. Co ciekawe, niepozorny piętrowy budynek, w którym zostało zlokalizowane, został wybudowany w 2009 roku specjalnie na potrzeby tej kolekcji.

Kiedy w końcu udało mi się trafić do muzeum, okazało się, że byłem tego dnia (a było już południe) pierwszą zwiedzającą je osobą. Stała ekspozycja składa się ze 135 motocykli. Na resztę zgromadzonych zasobów po prostu brak miejsca. Maszyny są rotacyjnie wystawiane, więc w efekcie warto zawitać do muzeum np. po pół roku i zobaczymy tam zupełnie inne eksponaty.



Fot. Jarosław Spychała


Fot. Jarosław Spychała

Ponad sto lat historii

Fot. powyżej: Niektóre eksponaty są na sprzedaż. Znajdziesz je na aukcjach najsłynniejszych domów aukcyjnych. Poniżej: Marka The Flying Merkel, początkowo – tak jak Harley – też z Milwaukee, istniała tylko 4 lata (1911-15). Na samym dole: Po rurze wydechowej widać, że ta Husqvarna naprawdę startowała w wyczynowej rywalizacji.



Fot. Jarosław Spychała


Fot. Jarosław Spychała

Wystawa jest naprawdę oszałamiająca. Niektóre motocykle są podwieszone między piętrami, tworząc swoisty łącznik różnych epok w rozwoju techniki. Maszyny pogrupowane są markami i epokami. W ten sposób powstało zwierciadło historii motocyklizmu i kolejnych przełomów technologicznych.

Ponieważ muzeum znajduje się w Skandynawii, możemy w nim zobaczyć sporo wcale lub nielicznym znanych, wczesnych modeli popularnej tu niegdyś Husqvarny. Są też autentyczne, pierwsze Indiany, Harleye-Davidsony, Nortony, Hendersony, Moto Guzzi, Ducati, BMW i tak można bez końca. Mają tam po prostu wszystko. Kolekcję uzupełniają wczesne konstrukcje japońskie. Sądząc po wystawionych eksponatach Pan Christensson jest miłośnikiem Nortona i Indiana. Doskonale go rozumiem.

Muzeum w swojej kolekcji ma też unikatowy w skali światowej motocykl – pierwszy na świecie, produkowany seryjnie – Hildebrand & Wolf Muller z 1896 roku i to w wersji prototypowej, o dwa lata młodszej niż seryjna produkcja.



Fot. Jarosław Spychała


Fot. Jarosław Spychała

„Prehistoryczne” brzmienie

Fot. powyżej: Pewien magazyn motocyklowy nazwał tę maszynę najpiękniejszym, szwedzkim motocyklem, choć zaprojektował go Maurizio Olivetti, a powstał w warsztacie „Boyer of Bromley” na bazie silnika Triumpha i ramy stworzonej przez Roba Northa. Poniżej: Czterocylindrowa „dwieściepięćdziesiątka” Benelli z 1976 r. Powstało tylko kilkaset sztuk! Na samym dole: A propos – Norton właśnie wraca do Polski ze swoim przedstawicielstwem…



Fot. Jarosław Spychała


Fot. Jarosław Spychała

Ponieważ nie uwierzyłem obsłudze muzeum, że każdy motocykl jest sprawny technicznie i można go w dowolnej chwili uruchomić, pani kustosz poprosiła o wskazanie dowolnej maszyny, której chciałbym posłuchać. Dwa razy nie trzeba było mi powtarzać i wskazałem czterocylindrowego Pierca T Head Four z 1913 roku. Ku mojemu zdziwieniu, już po chwili motocykl zaprychał, zabulgotał i ożył. Dymu i huku było przy tym co niemiara, ale wrażenie – jedyne w swoim rodzaju. No, norm głośności to on nie spełniłby żadnych, ale brzmiał cudownie, „prehistorycznie”, a trząsł się tak, że o mało co nie zjechał ze stojaka, na którym był umocowany.

Dla każdego motocyklisty, który odwiedza Sztokholm, to miejsce jest obowiązkowe jak w Watykanie bazylika świętego Piotra. Proponuję zarezerwować na nie przynajmniej dwie godziny. I jeszcze jedno: wejść łatwo, ale wyjść. Po prostu nie chce się.

Zc

Fot. Jarosław Spychała


Fot. Jarosław Spychała

Ważne informacje

Fot. powyżej: Ava Bandit 9 (bo powstało tylko 9 sztuk). Każda z tych „stodwudziestekpiątek” po blisko 11 tys. dolarów. Nie spieszcie się, sprzedaż już zakończona… Poniżej: Symbol DS wziął się od nazwiska właściciela marki – Davida Senninga. W latach 1924-27 w Falun wyprodukowano ok. 500 tych motocykli.

Adres: MC Collection, Sollentuna, Landsnoravägen 42

Godziny otwarcia: od wtorku do niedzieli – 11-16 (od 19 maja do 15 sierpnia w czwartki do 20). Poniedziałki – nieczynne.

Zwiedzanie z przewodnikiem: w soboty o 13 lub po wcześniejszym umówieniu.

Bilet: 115 koron

Strona internetowa: http://mc-collection.com/en/



Fot. Jarosław Spychała


Fot. Jarosław Spychała

KOMENTARZE