Chyba każdy motocyklista na świecie lubi wyzwania drogowe. To zwyczajnie ekscytujące, a pokonywanie takich dróg to czysta przyjemność. Ty razem nie myślimy jednak o przełęczach górskich w Alpach czy rumuńskich Fogarasach. Tym razem mowa o zwykłej ulicy…

Ulica Ffordd Pen Llech , miejscowość Harlech, Walia. Większości osób to miejsce niczego nie mówi, ale wystarczy wspomnieć, że wpisane jest do światowej Księgi rekordów Guinnessa. Od razu robi się bardziej ekscytująco, prawda?


REKLAMA

Wszystko za sprawą nachylenia drogi – wynosi ono 37,45%! Jej pokonanie to prawdziwe wyzwanie, szczególnie kiedy nawierzchnia jest mokra – nie wspominamy nawet o możliwości wjazdu kiedy droga oblodzona czy zaśnieżona. Poza tym nachylenie to, to prawdziwe utrapienie dla pieszych, którzy chcą dotrzeć do zamku Harlech.

Ulica Ffordd Pen Llech łączy zamek Harlech ze stacją kolejową Cambrian Line, zabudowaniami miasteczka oraz kempingami. Ulica została wpisana do Księgi rekordów Guinnessa dosłownie kilka dni temu: 15 lipca 2019 r. Wcześniej królową stromizny była ul. Baldwin Street w Nowej Zelandii. Jej nachylenie jest mniejsze prawie 2,5 procent.

KOMENTARZE


REKLAMA
Polecane artykuły
Prawdziwe święto wszystkich Ducatisti zbliża się wielkimi krokami! Impreza odbędzie…
Motocyklowa turystyka osadzona w wyjazdach mocno terenowych, to często po…