fbpx
A password will be e-mailed to you.

Tytułowe pytanie nie dotyczy oczywiście sposobów gotowania jaj. Dobór systemu bagażowego to częsty problem motocyklistów i to nie tylko początkujących. Warto zrobić to świadomie, biorąc pod uwagę rodzaj motocykla i ulubioną formę wyjazdów.

 

 

Uwolnij głowę od zmartwień, zadbaj o pełen zbiornik, namiot, śpiwór, jedzenie i coś do przebrania. Zostaw wszelkie gadżety, interkomy, drony, cuda-wianki. Bądź wolny! Fot. Kuba Zwielkopolski

Na potrzeby artykułu podzielę sposoby pakowania na trzy popularne rozwiązania: kufry aluminiowe, sakwy mocowane do bagażników bocznych i sakwy/rogale mocowane bezpośrednio do motocykla. Każde z nich ma swoje zalety i wady oraz swoich zwolenników i przeciwników. Postaram się przedstawić krótko każdą z tych metod pakowania bagażu.

Kufry

Moim zdaniem kufry mają kilka ogromnych zalet podczas podróży motocyklowej. Po pierwsze ich zawartość jest stosunkowo dobrze zabezpieczona przed złodziejami. Zwiedzając różne atrakcje podczas wycieczki lub robiąc zakupy nie musimy się obawiać, czy ktoś nie dobierze się do naszych rzeczy.

Komplet kufrów firmy Holan na GS 1200, pojemność samych kufrów to około 130 litrów.
fot. Tomasz Rzeszowski

Moim zdaniem kufry są też super do wyjazdów w dwie osoby. Niektóre modele mogą być jednocześnie stolikiem turystycznym, co jest dużą zaletą podczas biwakowania. Bez ironii uważam również, że kufry nadają motocyklom fajny, „wyprawowy” charakter. Maszyny obwieszone saperkami, kanistrami, linami przywołują klimat legendarnego Camel Trophy. 

Co do wad, to użytkownik takiego systemu powinien wiedzieć, że podczas konkretnej wywrotki kufry – lub system mocowań – mogą ulec zniszczeniu. Dodatkowo kufer może być przyczyną kontuzji, jeśli podczas jazdy „na listonosza” uderzy w nogę, która ugrzęzła w błocie lub zaroślach. Dla mnie istotną wadą kufrów jest ich waga, a dodatkowo wymagają bagażników bocznych które też ważą zazwyczaj powyżej 3 kg. Jeżdżąc z kuframi wieziemy na motocyklu 6 kg (kufry plus stelaże) lub więcej dodatkowego ciężaru. Jeśli planujemy podróżować w terenie, waga ma spore znaczenie. Mimo wymienionych wad, do wyjazdów w dwie osoby szczerze polecam kufry ze względu na ich zabezpieczenie przed złodziejami i rasowy wygląd.

Kufry Holan. Boczne o pojemności 40 i 45 litrów oraz centralny 38 litrów, na kufrach przypięte torby 2 x 20 l.      fot. Tomasz Rzeszowski

Sakwy przypinane do stelaża

Drugim popularnym sposobem pakowania bagaży na motocykl są sakwy przypinane do bagażników bocznych. Ten sposób pozwala na transport dosyć dużego litrażu, z niskim środkiem ciężkości. Raz nawet zamówiono u mnie sakwy o objętości 2 x 45 litrów. Podobnie jak przy kufrach – nadal możemy jeździć z pasażerem, podobnie też boczne sakwy pozwalają na przypięcie np. karimaty lub worka ze śpiworem na górze torby. Niezaprzeczalną przewagą sakw nad kuframi jest większa odporność na upadki i uszkodzenia. Sakwy wykonane z PCV, często wzmocnione kordurą, podczas upadku mogą nam się wytrzeć, ale nie pogną się jak kufry i nie roznitują. W najgorszym razie sakwę możemy też owinąć taśmą naprawczą i pojechać dalej.

Sakwy Crosso na BMW F 650. Ekonomiczne rozwiązanie – bez wydawania dużej kwoty.
Fot. Anna Kwiatkowska

Oczywiście sakw nie zamkniemy na zamek jak kufrów. Niektórzy stosują metalowe siatki do zabezpieczania plecaków (np. takie jak na czas lotu samolotem) zakładane na sakwy. Jest to jakiś pomysł, jeśli zależy nam by zawartość była choć trochę zabezpieczona przed złodziejami. Istnieją sakwy wyposażone w dodatkowe kieszenie na butelki lub obszerne zapinane przegrody/kieszenie na dodatkowy bagaż.

Moim zdaniem im bardziej pojemne sakwy (lub kufry), tym więcej niepotrzebnych rzeczy zabieramy – to jest zawsze niebezpieczeństwo towarzyszące dużej przestrzeni bagażowej. Warto też pamiętać, że te wszystkie bajery w dodatkowych torebeczkach, choć wyglądają „taktycznie”, to często podskakują niezależnie od sakwy, mogą się też łatwiej urwać.

Torba Coyot firmy Giant Loop. Pierwszy wzór torby, produkowany od 2008 w USA. Fot. Giant Loop

Przy wyborze sakw powinniśmy unikać toreb zapinanych na zamki błyskawiczne. Suwak podczas jazdy w terenie jest ciągle narażony na pył, piasek i błoto, na skutek tego przestaje działać. Pewnym rozwiązaniem są klapki na zamkach, jednak moim zdaniem sprawdza się to jedynie przy torbach na bagażnik lub umieszczonych na zbiorniku czy kierownicy. Odradzam zakup sakw bocznych z zamkami błyskawicznymi.

Najtańszym rozwiązaniem wśród sakw przypinanych do bagażników są sakwy rowerowe Crosso, wykonane z PCV i z rolowanym zamknięciem. Znam kilka osób jeżdżących z takim bagażem i są one zadowolone. Mnie estetyka worków przypiętych po bokach motocykla nie odpowiada, ale jeśli ktoś przykłada mniejszą wagę do wyglądu, to sakwy rowerowe są super ekonomicznym rozwiązaniem.

TORBA Basin – Giant Loop. Nowszy model ze zwijanym zamknięciem, podobny do Coyot.

Wybierając takie torby należy zwrócić uwagę na to, jak są wzmocnione od strony ramek bagażnikowych. Od częstych wstrząsów w tych miejscach takie torby potrafią się szybko przetrzeć.

Sakwy bez stelaża

Przechodzimy do ostatniej opisywanej kategorii toreb motocyklowych i jednocześnie mojego ulubionego rodzaju bagażu – sakw mocowanych bez potrzeby wożenia bocznych ramek bagażnikowych. Pierwsze na świecie torby w kształcie podkowy obejmującej tył motocykla wypuściła na rynek firma Giant Loop w roku 2008, model nazywał się Coyot i w nowych wersjach jest produkowany do dzisiaj.

KTM 450 EXC z torbą Coyot. Dobrze zamocowany bagaż pozwala nawet na jazdę strumieniem.

Pierwsze serie tych toreb były zapinane na zamek błyskawiczny pod klapką. Zamki błyskawiczne są słabym punktem toreb do enduro i ADV. Firma Giant Loop wprowadziła kilka lat temu nowy wzór swojej torby z rolowanym zamknięciem, które nie wymaga zamka błyskawicznego.

W Polsce na tego typu torby przyjęła się nazwa „rogal”, dzięki polskiej wersji tych toreb, robionej od 2012 roku przez firmę 21’Brothers ze Szczecina. Polska wersja rogala jest w sumie identyczna z amerykańską. Zaletą tego rozwiązania jest „monolit” bagażu, mamy jedną dużą torbę obejmującą tył motocykla. Jeśli jest dobrze przypięta to praktycznie nie ma szans na drganie i podskakiwanie tego pakunku.

Sakwy Xcountry Rally 2 x 20 l. Boczne sakwy pozwalają na maksymalne obniżenie środka ciężkości.

Sam też testowałem tego typu bagaż na motocyklu. Dla mnie jednak to, że mamy do czynienia z jedną torbą było dosyć kłopotliwe podczas pakowania. Mimo wewnętrznych worków do organizacji zawartości trudno było czasem coś wyciągnąć, lub upchnąć z powrotem. Podczas podróży mamy też znaczną część bagażu nad siodłem / bagażnikiem, co może podnosić środek ciężkości całego motocykla. Ma to duże znaczenie gdy jeździmy w terenie. Jeśli chodzi o walory estetyczne, to taki bagaż wygląda moim zdaniem całkiem dobrze na motocyklu i kojarzy się traperskim załadunkiem rodem z Dzikiego Zachodu, zresztą sama firma Giant Loop jest z Oregonu. 

Szukając optymalnego rozwiązania do mocowania sakw na motocyklu zaprojektowałem system Rally 2 x 20 litrów, który produkuję pod szyldem Xcountry. Był to jeden z pierwszych systemów dużych sakw mocowanych bez bocznych bagażników. Na sakwach zastosowałem też grube gumy – element rozpoznawczy moich produktów. Dzięki nim można wygodnie wozić małe pakunki typu klapki, mała woda, olej na zmianę, dętka czy worek ze śmieciami.

 

KTM 690 z systemem Rally 2 x 20 l. Różne systemy toreb pozwalają mocować je zarówno do małych pięćsetek, jak i większych motocykli turystycznych

Pierwsze modele sakw Rally Xcountry miały podklejane szwy na gorąco. Obecne wzory mają wyjmowane wewnętrzne worki i można zabrać bagaż do hotelu/namiotu bez odpinania głównych toreb od motocykla. Na zamówienie robię także torby w rozmiarach 2 x 12 lub 2 x 15 litrów.

Ostatnią nowością wprowadzoną na rynek są tzw. kabury/wieszaki, czyli trzy osobne torby złączone na stałe czymś w rodzaju uprzęży. Same wewnętrzne worki mają zapewnić wodoodporność i są dosyć cienkie, natomiast wkłada się je w grube i mocne pokrowce. To rozwiązanie wymyślili w 2015 roku motocykliści z amerykańskiej firmy Mosko Moto.

System rackless – Mosko Moto. System bagażu łączący „pancerne” pokrowce z wyjmowanymi wodoodpornymi workami. Fot. RTW Paul

Sakwy produkowane przez Mosko Moto są bardzo dobrej jakości i świetnie dopracowane, uważam że to jeden z najlepszych produktów na rynku jeśli chodzi o sakwy boczne. Obecnie pojawiło się wiele innych systemów nie wymagających bocznych bagażników, robią je m.in. Kriega i Enduristan. Niektórzy polscy producenci kopiują wzory innych firm, czasem część pomysłu biorąc od jednego producenta, a inną od innego. Moim zdaniem lepiej jednak kupować oryginalne produkty, ponieważ są lepiej dopracowane, a ich projektanci wiedzieli czemu zastosowali to, a nie inne rozwiązanie. 

Moim zdaniem obciążanie lekkich motocykli wielkimi sakwami plus obwieszanie ich bagażnikami bocznymi mija się z celem. Ludzie kupują lekkie motocykle, a potem dociążają je szpejem, krzesełkami, misami, prysznicami i innymi zbędnymi rzeczami.

Warto podczas pakowania ograniczać zabierane przedmioty i różne „przydasie”. Natomiast jeśli jeździcie głównie po asfalcie i często z pasażerem – polecam ładne kufry – które też można kupić od polskich producentów.

Oto hasło reklamowe jednego z producentów sakw: GO LIGHT. GO FAST. GO FAR.” I tego wam życzę podczas podróży 🙂


Więcej informacji o produktach opisanych w artykule:

https://holan.pl/

http://crosso.pl

https://www.giantloopmoto.com/

http://21brothers.eu/

http://xcountry.pl/

https://moskomoto.com/

 

KOMENTARZE