Dziś świat mediów to prasa, radio, telewizja, internet, internet i jeszcze raz internet. 120 lat temu, gdy pojawił się na ziemiach polskich pierwszy motocykl, czy 80 lat temu, gdy nasi dziadkowie dobrze już znali rozkosz jazdy motocyklem, a nawet jeszcze 25 lat temu, gdy wielu z nas rozpoczynało swoją przygodę z motocyklami, głównym medium motocyklistów była prasa.  

Temat prasy motoryzacyjnej w przedwojennej Polsce jest mi szczególnie bliski, gdyż parę lat temu napisałem o tym pracę naukową. Materiały do niej zbierałem mozolnie przez blisko 20 lat. Im bardziej brnąłem w temat, tym bardziej mnie fascynował i uczył pokory przez ogrom wiedzy, przez którą nikt wcześniej do końca się nie przekopał.


REKLAMA

Już pierwsza wiadomości tej historii jest sensacyjna: w dwudziestoleciu międzywojennym ukazywało się w Polsce 48 periodycznych czasopism motoryzacyjnych! Wśród nich 11 – w tytule i treści – było pismami motocyklowymi. Drugie tyle magazynów automobilowych miało rozbudowane działy motocyklowe. Powiem więcej: równie ciekawa jest historia prasy motocyklowej w latach 1945 – 1990, kiedy kilka tytułów ukazywało się nielegalnie.

Wszystko, co ma silnik

Pierwsze wzmianki o początkach motoryzacji, gdy zrodziła się w 1885 roku, jeszcze w tym samym roku trafiły na łamy wydawanego na ziemiach polskich „Przeglądu Technicznego”. Przez następne 25 lat wiele magazynów pisywało okazjonalnie o samochodach i motocyklach. 

Pierwszym czasopismem motoryzacyjnym w języku polskim, które ukazało się w lutym 1911 roku, była lwowska „Gazeta Automobilowa”. Ta jednak sprawy motocyklizmu nie podejmowała. Kilka miesięcy później, w Warszawie, rozpoczęto wydawanie kolejnego miesięcznika – „Lotnik i Automobilista”, w którym co pewien czas ukazywały się ciekawe artykuły o motocyklach.

11 listopada 1918 roku odzyskaliśmy niepodległość. Rozpoczął się nowy rozdział historii naszego kraju. Pierwsze czasopisma automobilowe pojawiły się już w latach 1919 – 1920. Samochodziarzom było wówczas bliżej do lotników niż do motocyklistów, dlatego na typowo motocyklowe periodyki trzeba było kilka lat poczekać. 

Nie zawsze udane początki         

Pierwszym czasopismem, w którym słowo „motocykl” pojawiło się na okładce, był „Przegląd Samochodowy i Motocyklowy”. Jego pierwszy numer ukazał się 1 sierpnia 1926 roku. Był to magazyn bardzo zacny i ciekawy, tworzony przez prawdziwych specjalistów i pasjonatów. W historii polskiej prasy motoryzacyjnej zapisał się kilkoma ciekawymi posunięciami, kopiowanym później przez innych. Nie tylko dostrzegł motocyklistów jako ważną grupę odbiorców, lecz był również prekursorem wydań specjalnych. W owym czasie objętość periodyków motoryzacyjnych wahała się w granicach 16 – 24 stron. Tymczasem wydanie listopadowe „Przeglądu…” w 1928 r. – specjalne, z okazji 10-lecia odzyskania niepodległości – miało ponad 100 stron. 

W 1928 roku na rynku pojawił się miesięcznik „Motocyklista”, wydawany przez Grudziądzki Klub Motocyklowy. Magazyn ten miał aspiracje stać się prężnym pismem ogólnopolskim. Pierwszy numer ukazał się z okazji pierwszych, motocyklowych wyścigów o Grand Prix Polski, które odbywały się w Grudziądzu we wrześniu 1928 roku. Posunięcie było  trafne, gdyż na tę imprezę zjechało kilkanaście tysięcy kibiców oraz ówczesna czołówka najlepszych zawodników. W owym czasie Grudziądz był ważnym miejscem dla polskiego sportu motocyklowego. W roku 1926 i 1927 rozegrano tu prestiżowe zawody o Mistrzostwo Polski, a w roku 1928 zdecydowano rozegrać pierwsze, międzynarodowe zawody o motocyklowe Grand Prix Polski. 

Ekonomia

Pierwszy, 16-stronicowy numer „Motocyklisty” miał format A4, sztywne okładki i czarno-białą szatę graficzną. Forma magazynu była dość prosta: prawie na każdej stronie umieszczone było nieduże zdjęcie lub grafiki oraz tekst mała czcionką. Redaktorem naczelnym miesięcznika był Aleksander Markwicz. Redakcja mieściła się w Grudziądzu przy ulicy Starej 24. Szczere chęci grupy inicjującej to przedsięwzięcie pokonała jednak bezduszna ekonomia. Zabrakło finansowania. 

W dwudziestoleciu międzywojennym ukazywały się dwa magazyny o tytule „Motor”: pierwszy w Poznaniu od 1929 roku, drugi w Warszawie od 1934 roku. Tytułowy „Motor” nie był jednak skrótem od „motocykl”, tylko określeniem silnika i w magazynach tych opisywano wszystko – samochody, motocykle, samoloty – co było wyposażane w silnik spalinowy.   

15 lipca 1931 roku w Poznaniu rozpoczęto wydawanie dwutygodnika ilustrowanego „Sport Motorowy”. Jego podtytuły brzmiał: „Dwutygodnik ilustrowany dla lotnictwa, automobilizmu i motocyklizmu”. Sprawy motocyklowe były tu jednak traktowane po macoszemu – przeważały (ok. 70%) zagadnienia związane z lotnictwem.

We własnym towarzystwie

Czasopisma motocyklowego z prawdziwego zdarzenia nasi dziadkowie doczekali się dopiero w grudniu 1931 roku. Był to „Motocykl i Cyclecar” z podtytułem: „Oficjalny organ Polskiego Związku Motocyklowego i klubów zrzeszonych”. Komitet redakcyjny z ramienia P.Z.M. stanowili: Jarosław Janowski, Wacław Kossowski, Marian Krynicki, Jerzy Kulesza, Wiesław Modzelewski, Witold Rychter (w późniejszych latach skład zmieniał się). Spełniał on też funkcje redaktora naczelnego.

Na pierwszej stronie pierwszego numeru zamieszczono artykuł wstępny „Od wydawcy”, w którym napisano: W dniu dzisiejszym opuścił prasę pierwszy numer naszego czasopisma „Motocykl i Cyclecar”, poświęcony wyłącznie sprawom związanym ze sportem, turystyką i techniką motocyklową  (…). Również sporo miejsca poświęcimy zagadnieniom handlu i przemysłu motocyklowego (…).

W latach 30. było to główne czasopismo motocyklowe w naszym kraju. Nie ominęły go jednak skutki ekonomicznej zawieruchy. W efekcie okresowo zmniejszano objętość, były spore opóźnienia wydawnicze, a na pewien czas zmienił się cykl – z miesięcznego na dwumiesięczny. Niemniej do września 1939 roku „Motocykl i Cyclecar” ukazywał się nieprzerwanie. 

Ciekawa historia wiąże się z tajemniczym, ostatnim wydaniem tego magazynu. Według opisów bibliotecznych i przekazów historycznych za takie uznaje się numer z sierpnia 1939 roku. Wiele lat temu u red. Władysława Pietrzaka, który w 1937 roku swą karierę dziennikarską rozpoczynał właśnie w „Motocyklu i Cyclecarze”, widziałem na własne oczy i trzymałem w ręku numer wrześniowy, wydrukowany 3 września 1939 roku! Wydanie na ostatniej stronie miało tekst: Na terenie Polski wybuchła wojna. Jesteśmy przez to zmuszeni do zawieszenia wydawania naszego magazynu. Nie wiemy, kiedy wydawanie zostanie wznowione.

Pierwszy i ostatni 

W historii polskiej prasy motoryzacyjnej było kilka tytułów, które wypuściły tylko od 1 do 3 wydań. Przeważnie powodem ich niepowodzeń były problemy ekonomiczne. Jednym z takich magazynów był „Motocykl”. Czterostronicowe pismo ukazało się z datą 1 kwietnia 1933 roku. Jego podtytuł brzmiał: „Biuletyn sportowców i turystów motorowych”. Redakcja mieściła się w Warszawie. Niestety, był to szczyt kryzysu ekonomicznego i za pierwszym wydaniem nie poszły już kolejne.

Inną wydawniczą efemerydą był magazynu „Przy Kierownicy” z podtytułem: „Ilustrowany dwutygodnik samochodowy i motocyklowy”. Jego pierwszy i jedyny numer ukazał się z datą 1 maja 1935 roku. Podobnie było z magazynem „Polski kolarz, motocyklista, automobilista”, którego pierwszy i chyba jedyny numer ukazał się 2 grudnia 1935 roku w Poznaniu.

Przed burzą

15 września 1934 roku ukazał się pierwszy numer powstającego w Poznaniu dwutygodnika „Samochód – Motocykl – Samolot” (Wielkopolska zawsze przodowała w rozwoju gospodarczym naszego kraju). Podtytuł magazynu brzmiał: „Dwutygodnik ilustrowany poświęcony zagadnieniom nowoczesnej komunikacji. Technika – praktyka – kronika – sport”. Magazyn ukazywał się do 1939 roku.

W latach 1935 – 1939 wychodził dwutygodnik „Kolarz i Motocyklista”. Miał on edytorską formę typowej gazety: format A3, gazetowy rodzaj papieru, kolorystykę czarno-białą.

1 maja 1938 roku ukazał się pierwszy numer miesięcznika „Przegląd Motocyklowy”. Jak sugeruje tytuł, było to czasopismo poświęcone wyłącznie tematyce motocyklowej. Nad tytułem umieszczono informację: „Nakład 25.000 egz.”. Ta „fantastyczna” informacja musiała mieć cel propagandowo-marketingowy. Dla porównania, renomowane czasopismo motoryzacyjne „Auto”, wydawane nieprzerwanie od 1922 roku, w 1938 roku deklarowało nakład 5000 egz. Czołowy magazyn „Motocykl i Cyclecar” w 1938 roku wydawany był w ok. 2500 – 3000 egz. Poza tym w połowie 1938 roku w całej Polsce zarejestrowanych było tylko ok. 10 000 motocykli. Ostatnim wydaniem tego magazynu był łączony numer 11-12 datowany: kwiecień-maj 1939 roku.   

Z datą 2 maja 1938 roku ukazał się pierwszy numer tygodnika „Na wirażu”, z podtytułem: „Auto. Motocykl. Rower”. Tygodnik „Na wirażu” miał formę i jakość gazety codziennej (format nieco ponad A3) i czarno-białą kolorystykę (z wyjątkiem czerwonego tytułu). Układ artykułów nawiązywał w swoim charakterze do gazet codziennych. Czasopismo miało 6 stron.

W powojennych realiach

Po zakończeniu wojny wszystko się zmieniło. Kraj leżał w gruzach i dostał się pod wpływy polityczne i militarne Związku Radzieckiego.

W nowych realiach pierwszym czasopismem motocyklowym – wydawanym od 1948 przez kilka kolejnych lat – był dwutygodnik „Za Kierownicą” z podtytułem: „Pierwsze polskie pismo kierowcy samochodowego i motocyklisty”. Choć tytuł (kopia radzieckiego „Za rulom”) i szata graficzna miały być komunistyczne, treść tego magazynu była ciekawa i nie przesadzano w nim z propagandą. Bardzo fachowo i interesująco pisano o motocyklach.  

W 1952 roku pojawił się tygodnik „Motor”, który w imieniu rządzących przejął na kilka dziesięcioleci rząd dusz polskich automobilistów i motocyklistów. Początkowo sporo pisano tam o tych drugich, z czasem temat motocykli wyrugowano prawie do zera.

W 1968 roku powstał Harley-Davidson Club Warszawa, znany jako H-DC ’68. Na początku lat 70. polscy harleyowcy zaczęli wydawać własny „Biuletyn informacyjny”. Magazyn ukazywał się poza oficjalnym obiegiem, bez wymaganych wtedy zezwoleń, bo który z komunistycznych urzędników byłby tak nieroztropny, żeby pozwolić wydać magazyn o „imperialistycznych treściach”.  

Motocykl & Sidecar

W styczniu 1980 roku gdański Nord Weteran Klub, kierowany przez Grzegorza Polikowskiego, zaczął wydawać magazyn „Karburator”. Był on skierowany do środowisk weterańskich i H-D. Pismo było nielegalne, powstawało na kserokopiarce. Mimo ogromnych trudności, ukazywało się do 1985 roku.  

Gdy Grzegorzowi Polikowskiemu zabrakło już siły na walkę o każdy, kolejny numer „Karburatora”, temat przejęli koledzy z Łodzi, gdzie od 1987 roku zaczął ukazywać się „Motocykl moje hobby”. Magazyn ten był jednak finansowany przez komunistyczny Polski Związek Motorowy, co w oczach anarchistycznych i buntowniczych z natury motocyklistów przekreślało jego wiarygodność.       

W 1992 roku piszący te słowa – Tomasz Szczerbicki – wspólnie z Bartłomiejem Jackiewiczem zaczęli wydawać miesięcznik „Motocykl & Sidecar”. Pieniędzy i młodzieńczego zapału wystarczyło tylko na 3 czy 4 numery. Trochę zapomniałem już, ile siły na młodzieńcza wiara… Wtedy jednak wierzyliśmy, że uda się. Podobne uczucia były zapewne udziałem kilku przedwojennych wydawców czasopism motocyklowych. I oni w II Rzeczpospolitej, i my w 1992 roku, mieliśmy przeciwko swoim marzeniom realną, brutalną rzeczywistość ekonomiczną.   

Rok później, jesienią 1993 roku, ukazał się pierwszy numer „Świata motocykli” i tak zaczęła się zupełnie nowa historia w świecie mediów motocyklowych…

 

 

 

 

 

KOMENTARZE


REKLAMA