Kontynuując walkę o najwyższe lokaty Mistrzostw Świata Enduro 2012, Juha Salminen po raz kolejny ustrzelił dublet. Tym razem podczas rundy w rodzimej Finlandii.

Reprezentant Husqvarny oraz ośmiokrotny mistrz świata Enduro dwa razy zajął zasłużone trzecie miejsce. Pomimo starań Juha nie dogonił swojego największego rywala Francuza Pierre’a Reneta w walce o najwyższą lokatę.


REKLAMA

W pierwszym dniu zawodów próba zmniejszenia przewagi Francuza zakończyła się glebą Salminena na enduro teście. Natomiast w drugim dniu walka toczyła się do samego końca, ale i tym razem Fin uległ rywalowi tracąc po całym dniu 45 sekund.

Salminen bardzo dobrze rozpoczął przedostatnią rundę Mistrzostw Świata, zajmując 4 miejsce podczas piątkowej próby enduro oraz wygrywając próbę extreme na pierwszym okrążeniu w sobotę.

Zdecydowanie najbardziej wymagająca podczas GP Finlandii była próba enduro, oceniana jako najtrudniejsza w sezonie 2012. Las pełen kamieni i śliskich korzeni wymusił na zawodnikach pełną koncentrację i praktycznie decydował o wynikach we wszystkich klasach. Walka o zwycięstwo po raz kolejny toczyła się między Salminenem, Renetem i Guerrero, niestety upadek Fina na próbie enduro spowodował zbyt dużą stratę czasową. Mimo to Juha utrzymał się na podium.

Nocne opady i śliskie trasy sprzyjały Finowi, który w drugim dniu na pierwszym okrążeniu wygrał próbę enduro i był trzeci na cross teście. Niestety w kolejnych próbach Juha nie dotrzymał kroku Renetowi i Guerrero, przez co ostatecznie zajął trzecie miejsce.

W klasyfikacji generalnej prowadzi Francuz Pierre Renet (228 punktów), drugi jest Hiszpan Cristobal Guerrero (217), trzeci Salminen (204).

Kolega z zespołu Salminena w klasie E2 – Alex Salvini miał w trakcie minionego weekendu mieszane szczęście. Po pierwszym dniu zajął piąte miejsce (pomimo minutowej kary). Drugiego dnia zawodów został zdyskwalifikowany (podejrzenie złamania palca). Po wygranej próbie extreme Włoch zaliczył ciężki upadek na próbie enduro i musiał pożegnać się z dalsza rywalizacją.

Matti Seistola, jadący w klasie Enduro 1, pierwszego dnia walczył o zwycięstwo, natomiast w niedzielę wystarczyło mu sił zaledwie na siódme miejsce.

KOMENTARZE

REKLAMA