fbpx

Avintia Racing potwierdziła to, o czym w ostatnim czasie było naprawdę głośno. Johann Zarco od przyszłego sezonu dołączy do Tito Rabata w hiszpańskim zespole. Czy zawodnik ma szansę na podjęcie walki z najlepszymi w stawce?

Za Johannem Zarco bardzo ciężki sezon. Po przesiadce z Yamahy Tech 3 do zespołu KTM Francuz zaliczył najgorszy sezon w karierze. Był cieniem samego siebie i nie był w stanie nawiązać walki z innymi zawodnikami. W końcu o jego frustracji mogliśmy usłyszeć w mediach. Fala goryczy została przelana i sam poprosił zarząd KTM o możliwość zerwania kontraktu już w połowie jego trwania.

Usunięcie w trybie natychmiastowym

KTM zgodził się na rozwiązanie umowy, czego efektem było usunięcie Francuza z zespołu w trybie natychmiastowym. Zarco przez chwilę był bezrobotny. Wkrótce gościnnie pojawił się w Hondzie, gdzie zaliczył nawet udane występy.

Johann Zarco

W tzw. „międzyczasie” pojawiły się głosy, że Johann być może zostanie zawodnikiem japońskiego zespołu. Finalnie okazało się, że odchodzącego na emeryturę Jorge Lorenzo zastąpił młody Alex Marquez, a Francuz po raz kolejny został na bezrobociu i pojawiały się nawet plany na powrót do Moto2. Ostatnią deską ratunku kariery w MotoGP okazała się jednak ekipa Avintia, która rozwiązała kontrakt z Karelem Abrahamem.

Zacieśnienie współpracy?

Obecność w teamie Johanna Zarco może okazać się drogą, ale opłacalną inwestycją. Do tej pory Karel Abraham sam pokrywał koszty swoich startów.  Niestety zawodnik nie był w stanie nawiązywać walki o czołowe pozycje. Teraz jego miejsce zastąpi Francuz, który potrafi naprawdę szybko jeździć i zdecydowanie stać go na walkę o czołowe pozycje.

Do podpisania umowy nie doszło od razu. Były zawodnik KTM obawiał się, że Avintia nie jest zespołem z najwyższej półki i nie chciał wtopy podobnej do tej z KTM. Sam zawodnik mówił o tym wprost dziennikarzom. W końcu jednak doszło do podpisania umowy – podobno duży wpływ miały na to namowy kierownictwa Ducati. Finalnie Zarco podpisał swoją umowę nie z Avintią, a z Ducati.

„Bardzo się cieszę, że mogę oficjalnie potwierdzić podpisanie kontraktu z Ducati na sezon 2020 w kategorii MotoGP, na starty z zespołem Reale Avintia Racing. Moja lewa kostka dobrze się regeneruje. Teraz mogę cieszyć się zimą, odpoczywając z rodziną i wkrótce rozpocząć treningi!  – napisał na swoim Instagramie Johann Zarco

A może początek waśni?

To nie koniec wariactwa, które trwa. Wygląda na to, że Avintia w jakiś sposób może czuć się dotknięta tymi wydarzeniami, bo w oficjalnym komunikacie prasowym zespół informuje, że Zarco będzie zawodnikiem, który weźmie udział w MotoGP obok Tito Rabata, nie wspominając nic o tym, że były zawodnik KTM dołączy do zespołu Avintia. Potwierdzają to kolejne zdania, w których władze zespołu oraz sam zawodnik potwierdzają, że Johann podpisał umowę bezpośrednio z Ducati.

View this post on Instagram

Sunday Happy Day?

A post shared by Johann Zarco (@johannzarco) on

Hiszpanie jednak nie mogą narzekać bo Ducati zobowiązało się to zwiększenia wsparcia technicznego. Zawodnicy otrzymają dwa motocykle MotoGP 2019 oraz inżynierów i speców od elektroniki. Wszystko wskazuje na to, że transfer opłaci się Avintii, tym bardziej, że występy Karela Abrahama, no cóż… do najlepszych nie należały

KOMENTARZE

REKLAMA

Polecane artykuły
Sprawdzamy, co nowego na rynku i dzielimy się opiniami! Bardziej…
Targi w Mediolanie przyzwyczaiły nas do totalnego, motocyklowego przesytu. To…