fbpx
A password will be e-mailed to you.

Kłopoty z pogodą skończyły się w niedzielę. Wyścig na japońskim torze Motegi odbył się pod błękitnym niebem. Aura sprzyjała aktualnemu mistrzowi świata Jorgemu Lorenzo. Oznacza to,  że walka o tytuł rozstrzygnie się 10 listopada w Walencji.

Jorge Lorenzo (Yamaha Factory Racing) wystartował z pole position, od razu wyszedł na prowadzenie i nie oddał go już do końca wyścigu.


REKLAMA

Znakomity start miał również jego kolega z zespołu Valentino Rossi, który rozpoczął wyścig na drugim miejscu. Wydawało się, że stworzy bufor między Lorenzo a głównymi jego konkurentami z zespołu Repsol Honda, Markiem Marquezem i Danim Pedrosą. Jednak już na drugim okrążeniu popełnił błąd, zbyt późno hamując na jednym z zakrętów i spadł na czwarte miejsce. Okrążenie później, na tym samym zakręcie powtórzył ten sam błąd i spadł jeszcze dalej.

Marquez próbował atakować swego rywala przez pierwsza połowę wyścigu, ale Lorenzo skutecznie się bronił. Debiutant popełnił jednak dwa błędy (jeden z nich na tym samym zakręcie co Rossi) i Lorenzo zyskał dystans, który pozwolił mu dojechać bezpiecznie do mety.

Marquez zjawił się na mecie na drugim miejscu, trzeci był Pedrosa. Na czwartym miejscu finiszował Alvaro Bautista, na piątym – Stefan Bradl, a dopiero na szóstym przyjechał Valentino Rossi.

Ten wynik oznacza, że Dani Pedrosa stracił już szansę na mistrzowski tytuł, a kto go zdobędzie, dowiemy się dopiero 10 listopada na mecie wyścigu w Walencji.


REKLAMA



REKLAMA


Po japońskich zmaganiach w klasyfikacji generalnej nadal prowadzi Marc Marquez, który zgromadził 318 punktów. Jego przewaga nad Jorgem Lorenzo topnieje z wyścigu na wyścig i teraz wynosi tylko 13 punktów. Lorenzo ma ich 305. Trzeci – Dani Pedrosa – ma 280 punktów.

Największe szanse na tytuł mistrza świata ma nadal Marc Marquez. Jeśli bowiem Jorge Lorenzo zwycięży w Hiszpanii, zyska 25 punktów i będzie miał ich 330. Marquezowi wystarczy czwarte miejsce, za które otrzyma 13 punktów, co da mu jednopunktową przewagę i tytuł mistrza

Pedrosa stracił już szanse na tytuł. Gdyby nawet zwyciężył w Walencji, a Marquez i Lorenzo w ogóle nie punktowali, to zaledwie zrówna się punktowo z Lorenzo, a nie wyprzedzi Marqueza.

KOMENTARZE


REKLAMA