fbpx

Dani Pedrosa (Repsol Honda) z dużą przewagą zwyciężył ostatni w tym sezonie wyścig MotoGP w Walencji. Ma na swym koncie najwięcej, bo siedem zwycięstw, ale to Jorge Lorenzo zdobył tytuł mistrza świata.

Trasa została uznana za mokrą i tylko Jorge Lorenzo (Yamaha Factory Racing), jego kolega Nakasuga i Stefan Bradl (LCR Honda MotoGP), wybrali miękkie opony, wszyscy inni wystartowali na twardych deszczówkach. Jednak Pedrosa, Nicky Hayden (Ducati Team), Cal Crutchlow (Monster Yamaha Tech 3) i Alvaro Bautista (San Carlo Honda Gresini) zdecydowali sie po pierwszym okrążeniu na zmianę motocykli z oponami na suchy tor. Szybko okazało się, że to dobry wybór i również inni zawodnicy zaczęli zmieniać motocykle.


REKLAMA

Był to wyścig naznaczony wypadkami. Dość szybko z rywalizacji odpadł m.in. Nicky Hayden. Także Stefan Bradl, który jechał jako trzeci, stracił kontrolę nad swym motocyklem i nie ukończył rywalizacji.

Również mistrz świata Jorge Lorenzo miał dramatyczny wypadek i odpadł z wyścigu, na szczęście nie odniósł obrażeń.

Pedrosa nie oddał już prowadzenia. Na drugim miejscu finiszował Japończyk Katsuyuki Nakasuga, który z dziką kartą wystąpił w Yamaha Factory Racing. O trzecie miejsce długo walczył Casey Stoner z Alvaro Bautistą. Wyprzedził go niemal w ostatniej chwili.

Dani Pedrosa zwyciężył po raz siódmy w tym sezonie. Mistrz świata Lorenzo ma na koncie sześć zwycięstw. Nakasuga jest zaś pierwszym Japończykiem na podium w tym roku – był to jego zaledwie drugi wyścig. Casey Stoner pożegnał się z MotoGP na trzecim miejscu i zajął też trzecie w klasyfikacji generalnej

KOMENTARZE


REKLAMA