W inaugurującym sezon MotoGP wyścigu w Katarze zwyciężył Jorge Lorenzo, ale prawdziwymi bohaterami byli jego kolega z zespołu Yamahy Valentino Rossi oraz debiutant z Hondy Marc Marquez.

Aktualny mistrz świata MotoGP Jorge Lorenzo (Yamaha Racing) udowodnił swoją przewagę nad resztą stawki. Wystartował z pole position i nie oddał prowadzenia ani na chwilę przez 22 okrążenia toru Losail International Circuit. Do pierwszego w tym sezonie pole position dodał więc Grand Prix Kataru i pierwsze 25 punktów w klasyfikacji generalnej.


REKLAMA

– Wystartowałem bardzo dobrze – komentował po wyścigu Lorenzo. – Na początku było trochę trudno, bo Pedrosa bardzo mocno naciskał, ale po sześciu, siedmiu okrążeniach uzyskałem dystans i wtedy już mogłem spokojnie jechać swoim tempem. Cieszę się też, że Valentino przełamał słabą passę dwóch ostatnich lat.

Valentino Rossi wystartował z siódmej pozycji, potem przesunął się na czwarte miejsce, znów spadł na siódme i wtedy zaczął się wyścig. W drugiej połowie Rossi udowodnił, że będzie walczył o kolejny mistrzowski tytuł. Brawurowo wyprzedzał rywali, by na koniec stoczyć widowiskowy i zwycięski pojedynek z debiutantem Markiem Marquezem o drugie miejsce.

– Jestem więcej niż szczęśliwy, spełniło się moje marzenie o powrocie do Yamahy – powiedział Valentino Rossi. – To był mój cel od listopada zeszłego roku: znaleźć się na podium już w pierwszym wyścigu. To był trudny weekend, szczególnie podczas kwalifikacji, ale druga część wyścigu poszła mi bardzo dobrze. Krok po kroku zbliżałem się do podium, a na końcu jeszcze ten wielki pojedynek z Markiem o drugie miejsce.

Dosiadając fabrycznej Hondy RC213V, Marquez imponował podczas Grand Prix Kataru przez cały weekend. 20-letni Hiszpan, ubiegłoroczny mistrz świata klasy Moto2, był najszybszy w dwóch treningach wolnych, a kwalifikacje ukończył na świetnym, szóstym miejscu.

Marquez i Pedrosa, koledzy z ekipy Repsol Honda jechali w zwartym szyku niemal przez cały wyścig. Pod koniec wyścigu Marquez wyprzedził Pedrosę i stoczył bardzo zacięty pojedynek z Rossim, ostatecznie kończąc swój pierwszy wyścig MotoGP na rewelacyjnym, trzecim miejscu.

– Nigdy nie byłem tak zdenerwowany przed wyścigiem, jak przed swoim debiutem w MotoGP – powiedział szczęśliwy Hiszpan. – Nie wystartowałem najlepiej, ale od razu rozpocząłem atak i wyprzedziłem wielu zawodników. To był klucz do mojego wyniku. Kiedy jechałem za Danim, wiele się nauczyłem, podobnie jak później za Valentino. Walka z nim to zawsze świetne widowisko, ale to także ciężka praca. Tym razem mnie pokonał, ale to była dla mnie cenna lekcja, która zaprocentuje w kolejnych wyścigach.

Dani Pedrosa przyjechał na czwartym miejscu. Jak widać już po pierwszym wyścigu, rywalizacja w tym sezonie MotoGP zapowiada się więc bardzo ciekawie.

KOMENTARZE


REKLAMA