fbpx

Gęsta mgła nad japońskim torem Motegi pokrzyżowała dziś plany zawodnikom MotoGP. A jutro spodziewana jest ulewa i porywisty wiatr. Co wydarzy się w niedzielę?

Zaplanowane na piątek dwa wolne treningi przed Grand Prix Japonii nie odbyły się z powodu gęstej mgły unoszącej się nad torem Motegi. Tor był wprawdzie wilgotny, ale widoczność na samym torze pozwalała na rozegranie sesji treningowych. Nie mógł natomiast latać sanitarny śmigłowiec. Dyrekcja wyścigów MotoGP zdecydowała ze względu na bezpieczeństwo zawodników odwołać piątkowe jazdy. Gdyby doszło do wypadku, byłyby bardzo ograniczone możliwości udzielenia poszkodowanym pomocy.


REKLAMA

Prognozy na jutro przewidują poranną ulewę, a także porywisty wiatr. Tak więc również kwalifikacje w planowanych terminach stoją pod znakiem zapytania. Organizatorzy tworzą więc awaryjne warianty rozkładu imprezy, szukają też nowego, położonego bliżej toru miejsca dla helikoptera.

Ponieważ na torze nic się nie dzieje, zaczęły się kalkulacje, czy Marc Marquez już w Japonii zostanie mistrzem świata, czy też rywalizacja rozstrzygnie się w ostatnim wyścigu, 10 listopada w hiszpańskiej Walencji. Policzono więc dokładnie, jakie warunki powinny się spełnić, żeby Marquez wyjechał już z Japonii z mistrzowskim tytułem. Oto one:

– Marquez zwycięża, Lorenzo finiszuje na trzecim lub dalszym miejscu.

– Marquez zajmuje drugie miejsce, Lorenzo finiszuje na piątym lub dalszym miejscu.

– Marquez zajmuje trzecie miejsce, Lorenzo – ósme lub dalsze.

– Marquez zajmuje czwarte miejsce, Lorenzo – 11 lub dalsze, a Pedrosa nie zwycięża.

– Marquez zajmuje piąte miejsce, Lorenzo – 13 lub dalsze, a Pedrosa nie zwycięża.

– Marquez zajmuje szóste miejsce, Lorenzo – 14 lub dalsze, a Pedrosa trzecie lub dalsze.

– Marquez zajmuje siódme miejsce, Lorenzo – 15 lub dalsze, a Pedrosa trzecie lub dalsze.

– Marquez zajmuje ósme miejsce, Lorenzo nie zdobywa żadnego punktu, a Pedrosa trzecie lub dalsze.

Powyższa wyliczanka wyraźnie pokazuje, że dzisiejszy dzień był na MotoGP najnudniejszym dniem sezonu. Gdyby zawodnicy jeździli, nikomu by chyba nie przyszło do głowy, żeby myśleć o wariantach innych niż najwyżej pierwsze dwa.

Miejmy nadzieję, że jednak pogoda w Japonii pozwoli zawodnikom w ten weekend wyjechać na tor.

KOMENTARZE


REKLAMA