fbpx
A password will be e-mailed to you.

Marc Marquez po raz piąty w tym roku finiszował na pierwszym miejscu. Ale mimo jego dominacji MotoGP wcale nie staje się nudne. Za plecami mistrza świata trwa zacięta i ciekawa walka.

Grand Prix Francji na torze Le Mans, mimo że zakończyło się zwycięstwem Marqueza (Repsol Honda), było szczęśliwe również dla Valentino Rossiego (Movistar Yamaha), który w tym sezonie przejął od Jorge Lorenzo pozycję lidera swojego zespołu.

Spośród faworytów wyścigu dobrze wystartował właśnie tylko Rossi. Po starcie zajmował trzecie miejsce za Andreą Dovizioso (Ducati Team) i Stefanem Bradlem (LCR Honda MotoGP), szybko jednak objął prowadzenie. Marquez, Pedrosa i Lorenzo spadli na dalsze miejsca. Mistrz świata jechał nawet przez pewien czas na 10 pozycji, jednak zaczął fantastycznie odrabiać straty i w końcu wyprzedził również Rossiego.

Na podium stanął również Alvaro Bautista (GO&FUN Honda Gresini) – to jego pierwsze podium od 2012 roku i nagroda za dobrą jazdę we wszystkich pięciu wyścigach tego sezonu.

Czwarte miejsce wywalczył debiutant w klasie MotoGP Pol Espargaro (Monster Yamaha Tech3), wyprzedzając Daniego Pedrosę i Jorge Lorenzo. Piąte miejsce Pedrosy usprawiedliwia fakt, że przeszedł niedawno operację przedramienia i odczuwał jeszcze jej skutki, ale szósta pozycja Lorenzo świadczy o tym, że dwukrotny mistrz świata z 2010 i 2012 r. przeżywa wyraźny spadek formy.

Po pięciu wyścigach w klasyfikacji generalnej prowadzi oczywiście Marc Marquez z kompletem możliwych do zdobycia 125 punktów. Drugi wciąż jeszcze jest Dani Pedrosa – 83 punkty. Depcze mu po piętach Valentino Rossi, który zdobył już 81 punktów. Czwartą pozycję już z dużą stratą zajmuje Andrea Dovizioso (53). Piąty jest Lorenzo (45).


REKLAMA



REKLAMA


Wciąż jeszcze jesteśmy na początku sezonu i wiele może się wydarzyć, jednak przewaga Marqueza jest w tym momencie miażdżąca. To może być jedna z psychologicznych przyczyn słabej jazdy Lorenzo, który zapewne czuje się znokautowany i nie może się pozbierać. Rossi łatwiej nawiązuje walkę, ponieważ ten doświadczony zawodnik był już i 9 razy mistrzem świata, i zajmował również dość odległe miejsca. Widać też wyraźnie, że w tym sezonie Hondy są lepszymi motocyklami niż Yamahy. Słabsze niż zwykle miejsce Daniego Pedrosy to raczej wynik przebytej operacji.

Czy można powiedzieć, że tytuł mistrza świata jest już nieosiągalny dla rywali Marqueza? Przecież nie można wykluczyć pecha czy wypadku, być może również spadku formy tego zawodnika. Na pewno jednak możemy powiedzieć, że walka o wicemistrzostwo świata będzie bardzo ciekawa i pełna emocji.

KOMENTARZE


REKLAMA