fbpx
A password will be e-mailed to you.

Jeszcze trzy rundy pozostały do końca sezonu, a Marc Marquez już świętuje tytuł mistrza świata. Na torze Motegi w Japonii zwyciężył jednak Jorge Lorenzo.

Lorenzo (Movistar Yamaha) nadal prezentuje znakomitą formę i zwyciężył po raz drugi z rzędu. Dzięki temu włączył się poważnie do walki o wicemistrzostwo świata.

Marquez (Repsol Honda) wystartował słabo, ale sukcesywnie odrabiał straty, wyprzedzając swoich rywali. Na 9 okrążeniu minął Valentino Rossiego (Movistar Yamaha) i w ten sposób ustaliła się kolejność pierwszej trójki, która nie zmieniła się aż do finiszu. Lorenzo nie oddał jednak prowadzenia. Nie doszło nawet do bezpośredniej walki. Różnica czasu na mecie – ponad półtorej sekundy – nie pozostawiała wątpliwości, kto na japońskim torze był najszybszy. Czwarte miejsce zajął Dani Pedrosa (Repsol Honda) , piąte – Andrea Dovizioso (Ducati).

Zwycięstwo Lorenzo zostało jednak przyćmione faktem, że Marquez zgromadził już w klasyfikacji generalnej taką liczbę punktów, która zapewnia mu tytuł mistrza świata, nawet gdyby już miał nie wystartować w pozostałych trzech wyścigach. Ma ich 312, a jego konkurenci Rossi i Pedrosa po 230, więc gdyby nawet któryś z nich zdobył komplet – 75 punktów, a Marquez zero, to i tak nikt nie odbierze mu tytułu.


REKLAMA



REKLAMA


Drugi w klasyfikacji jest Rossi, bo w takiej sytuacji liczy się również miejsca zawodnika w poszczególnych wyścigach, a Doctor zajmował lepsze niż Pedrosa. Jednak walka o tytuł wicemistrza i trzecie miejsce na podium będzie bardzo ciekawa, bo czwarty w generalce Lorenzo ma tylko o 3 punkty mniej. A to przy jego wysokiej formie strata bardzo łatwa do odrobienia.

Tak więc mimo że już znamy tegorocznego mistrza świata, emocje w Moto GP wcale się nie zakończyły.

KOMENTARZE


REKLAMA