Jorge Lorenzo odzyskał formę i po raz drugi z kolei odniósł zwycięstwo. Na torze Misano w San Marino prowadził niezagrożony od startu do mety. O drugie miejsce walczyli Marquez i Pedrosa.

Marc Marquez (Repsol Honda) był najlepszy w kwalifikacjach, ale z pierwszego rzędu startowali też obaj zawodnicy fabrycznego zespołu Yamahy, Jorge Lorenzo i Valentino Rossi. Kolega Marqueza, Dani Pedrosa, rozpoczął wyścig z czwartej pozycji. Lorenzo natychmiast wyjechał na prowadzenie i nie oddał go ani na chwilę aż do mety. Przez większą część wyścigu jechał niezagrożony.


REKLAMA

Świetny start miał Dani Pedrosa, który już na pierwszym okrążeniu wyszedł na drugie miejsce i wydawało się, że tym razem to on będzie walczył z Jorgem Lorenzo. On, a nie Marquez, który w pierwszej połowie wyścigu spadł na czwarte miejsce, wyprzedzony przez Valentino Rossiego. Marquez szybko jednak doszedł do swojej formy, dość łatwo wyprzedził Rossiego i dogonił Pedrosę.

Od tego momentu emocje widzów skupiły się na walce tych dwóch zawodników o drugie miejsce. Z przodu jechał Lorenzo, za nimi Rossi, który dowiózł czwarte miejsce do finiszu, ale nie włączył się w walkę o podium. Marquez czyhał na błąd Pedrosy, ten zaś blokował kolegę z zespołu. W końcu jednak debiutant wyprzedził, ale Pedrosa nie dawał za wygraną, jeszcze na chwilę odzyskał drugie miejsce, ale nie zdołał go utrzymać.

Może gdyby obaj zawodnicy Hondy połączyli swe siły, a nie blokowali się wzajemnie, byliby w stanie doścignąć Lorenzo, ale wygląda na to, że taka współpraca nie jest możliwa. Każdy z nich jedzie na siebie. Pedrosa ma wielką ochotę zdobyć wreszcie mistrzowski tytuł, od którego w ubiegłym sezonie dzieliło go tylko 18 punktów. Marquez prowadzi w klasyfikacji i ma szansę na tytuł w swym debiutanckim sezonie.

Po wyścigu w San Marino na czele klasyfikacji generalnej jest nadal Marquez (253 punkty), na drugim miejscu Lorenzo zrównał się z Pedrosą (obaj mają po 219 pkt.). Czwarty jest Rossi (169), a piąty Cal Crutchlow (146). Do końca sezonu pozostało jeszcze pięć wyścigów.

KOMENTARZE

REKLAMA