fbpx
A password will be e-mailed to you.

Długo trwały negocjacje Jorge Lorenzo z Yamahą, ale w końcu obie strony doszły do porozumienia i Hiszpan ma pracę na następne dwa lata.

Po wakacyjnej przerwie w wyścigach MotoGP to jedna z najważniejszych wiadomości. Jorge Lorenzo pozostanie zawodnikiem Movistar Yamaha Factory przez kolejne dwa lata.


REKLAMA

Yamaha nie była zadowolona z wyników hiszpańskiego zawodnika, który – jak przewidywano wiosną – miał walczyć o tytuł mistrza świata. Miał jednak słaby początek sezonu i wprawdzie zaczął odrabiać straty, to jego szanse nawet na najniższe podium w klasyfikacji generalnej są niewielkie. Zajmuje teraz piąte miejsce i będzie walczył o czwarte z Andreą Dovizioso (Ducati Team).

Znacznie lepiej prezentuje się jego kolega z zespołu Valentino Rossi, którego niektórzy komentatorzy próbowali przed sezonem odsyłać na emeryturę. Tymczasem The Doctor zajmuje w generalce trzecie miejsce z niewielką stratą do Daniego Pedrosy (Repsol Honda) i zapewne nie odpuści Hiszpanowi do końca sezonu.


REKLAMA



REKLAMA


Mimo wszystko Lorenzo jest znakomitym zawodnikiem i, jak sądzimy, Yamaha nie zamierzała się go pozbywać. Próbowała tylko wykorzystać sytuację i zapewne negocjowała wysokość kontraktu. Również Lorenzo nie zamierzał sprzedawać zbyt tanio swojej pracy i dlatego negocjacje trwały tak długo.

KOMENTARZE


REKLAMA