fbpx
A password will be e-mailed to you.

Wyścig MotoGP na torze w Brnie był pełen emocji w pierwszej połowie. Na podium Pedrosa, Lorenzo, Rossi. Czwarte miejsce Marqueza – dla wielu jego porażka byłaby sukcesem.

Na początek warto napisać o znakomitej postawie zawodników Ducati – Andrei Dovizioso z fabrycznego zespołu i Andrei Iannone (Pramac). W kwalifikacjach wywalczyli pozycje startowe w pierwszym rzędzie tuż za Marquezem. Ruszyli świetnie i przez kilka okrążeń prowadzili, potem również trzymali się blisko czołówki. Walczyli jednak tylko między sobą o piąte miejsce. Z tego bratobójczego pojedynku zwycięsko wyszedł Iannone.


REKLAMA

Obaj zawodnicy pokazują, że mają duży potencjał. Jeśli jeszcze inżynierowie Ducati będą w takim tempie jak dotychczas poprawiać motocykle, to jest szansa, że w przyszłym sezonie włoski zespół (Iannone przejdzie do fabrycznego teamu) będzie walczył o podia z zawodnikami Hondy i Yamahy.

A na pierwszych okrążeniach było bardzo ciekawie. Obaj zawodnicy Repsol Hondy wystartowali nie najlepiej, więc walkę z ducatistami podjęli Jorge Lorenzo i Valentino Rossi. Hiszpan już na drugim okrążeniu wysunął się na czoło wyścigu. Nie odpuszczał też jego dawny rywal w walce o mistrzowski tytuł Dani Pedrosa i na szóstym okrążeniu udało mu się objąć prowadzenie. Wcześniej o mało nie zderzył się z kolegą z zespołu Markiem Marquezem. Gdy wyprzedził Lorenzo, już do linii mety kontrolował sytuację.


REKLAMA



REKLAMA


Na pierwszych okrążeniach trwała również walka między Rossim a Marquezem. Wyprzedzali się nawzajem, a po drodze wyprzedzili obu zawodników Ducati. Na 10 okrążeniu Marquez najwyraźniej odpuścił. Po wyścigu mówił, że nie udało się dobrać idealnych ustawień motocykla. To był pierwszy raz w karierze Hiszpana w MotoGP, gdy ukończył wyścig, lecz nie stanął na podium.

Po 11 wyścigach przewaga Marqueza nad Danim Pedrosą nieco zmalała, ale i tak jest ogromna. Dzieli ich 77 punktów. Marquez zgromadził 263, a jego kolega z zespołu Repsol Honda – 186. Pedrosa dzięki zwycięstwu zwiększył nieco przewagę nad trzecim Valentino Rossim – 173. Czwarty Jorge Lorenzo (137) również odskoczył od Andrei Dovizioso (118).

KOMENTARZE

REKLAMA