fbpx
A password will be e-mailed to you.

Marc Marquez już na pierwszych okrążeniach toru Jerez w Hiszpanii objął prowadzenie i ze sporą przewagą dowiózł je do mety. Jorge Lorenzo przestaje się liczyć w walce o tytuł mistrza świata.

Jorge Lorenzo (Movistar Yamaha) najwyraźniej przeżywa kryzys formy. W dniu swoich 27 urodzin w Jerez nie udał mu się nawet start, który zwykle był jego specjalnością. Świetnie natomiast wystartował Marc Marquez (Repsol Honda) i Valentino Rossi (Movistar Yamaha). Przez chwilę nawet Rossi jechał na czele stawki, ale Marquez był bezlitosny od samego początku. Szybko wyprzedził Rossiego i zaczął od niego odjeżdżać.


REKLAMA

Na trzecią pozycję wysunął się Jorge Lorenzo, który próbował walczyć z kolegą z zespołu, ale wkrótce odpuścił. Trochę namieszali na pierwszych okrążeniach zawodnicy z innych ekip, wśród których zagubił się nieco Dani Pedrosa (Repsol Honda). Jednak jeszcze w pierwszej połowie wyścigu wyjechał na czwartą pozycję i Jorge Lorenzo szybko poczuł, że będzie musiał walczyć nie o drugie miejsce, lecz o utrzymanie trzeciego. Sześć okrążeń przed metą Pedrosa przypuścił udany atak i Lorenzo zaczął zostawać w tyle.

Marc Marquez miał w pewnym momencie kilkusekundową przewagę nad Rossim, ale pod koniec wyścigu zwolnił i na finiszu przewaga stopniała poniżej półtorej sekundy. Tymczasem Pedrosa zbliżył się do Rossiego, zaatakował na ostatnim okrążeniu, ale 9-krotny mistrz świata nie dał sobie odebrać drugiego miejsca.

Fabryczne motocykle Hondy i Yamahy górują nad innymi maszynami – Lorenzo mimo kiepskiej formy miał sporą, prawie 20-sekundową przewagę nad piątym na mecie Andreą Dovizioso z teamu Ducati.


REKLAMA



REKLAMA


Marc Marquez pokazał już w tym sezonie, że ubiegłoroczne mistrzostwo świata nie było przypadkiem. Jest zawodnikiem dojrzałym, niezwykle utalentowanym. Dani Pedrosa jedzie przecież na takiej samej Hondzie i już nawet nie próbuje podjąć rywalizacji z młodszym kolegą.

Jorge Lorenzo sam przyznał po wyścigu, że jest w kiepskiej formie, również psychicznej. W tej sytuacji Valentino Rossi naturalnie przejmuje rolę lidera zespołu Yamahy i w Hiszpanii udało mu się to znakomicie. Zaryzykował, skorzystał z nowej ramy, która poprawiła trochę właściwości jezdne motocykla, założył na przód twardą oponę i odniósł sukces. Nie podjął wprawdzie walki z Marquezem, jednak dziś nie ma zawodnika, który mógłby sprostać młodemu Hiszpanowi, za to nie dał się Daniemu Pedrosie.

Marc Marquez jest oczywiście liderem klasyfikacji generalnej z kompletem 100 punktów za cztery zwycięstwa. Drugi jest Dani Pedrosa (72), trzeci Valentino Rossi (61), czwarty ducatista Andrea Dovizioso (45), a dopiero piąty Jorge Lorenzo z 35 punktami na koncie.

KOMENTARZE


REKLAMA