fbpx
A password will be e-mailed to you.

Valentino Rossi bardzo chciał wygrać swój 300., a przy tym domowy wyścig na torze Mugello. Stanął na podium, ale nie udało mu się nawet powalczyć z Jorgem Lorenzo i Markiem Marquezem o pierwsze miejsce.

To był 300. wyścig Rossiego (Movistar Yamaha) w MotoGP, ale The Doctor pogrzebał szanse na zwycięstwo już w kwalifikacjach. Trudno walczyć o najwyższe podium, gdy startuje się z czwartego rzędu. Pole position po raz szósty w tym sezonie wywalczył Marc Marquez (Repsol Honda), z drugiego miejsca startował Andrea Iannone (Ducati), a z trzeciego Jorge Lorenzo (Movistar Yamaha).


REKLAMA

Lorenzo po raz pierwszy w tym sezonie był w znakomitej formie i szybko objął prowadzenie. Jednak Marquez jechał tuż za nim i przez cały czas kontrolował przebieg wyścigu. Tymczasem Valentino Rossi szybko wyprzedził kilku zawodników i znalazł się na trzecim miejscu, jednak w sporej odległości od prowadzącej dwójki.

Na siedem okrążeń przed metą rozpoczęła się prawdziwa walka. Marquez wyprzedzał Lorenzo, ten kontrował i znów wysuwał się na pierwszą pozycję. Obaj zamieniali się miejscami kilkakrotnie. Dopiero na początku ostatniego okrążenia Marquez przypuścił decydujący atak, po którym już nie oddał prowadzenia. Mimo zaciekłego pojedynku dwóch liderów wyścigu, co ich spowalniało, Rossiemu, który jechał bardzo szybko, nie udało się zbliżyć do nich na tyle, by nawiązać walkę. Na czwartym miejscu finiszował Dani Pedrosa ze stratą ponad 14 sekund. Piąty był Pol Espargaro (Monster Yamaha Tech 3), a szósty Andrea Dovizioso (Ducati Team).


REKLAMA



REKLAMA


Po sześciu wyścigach w klasyfikacji generalnej prowadzi Marc Marquez z kompletem 150 punktów. Na drugie miejsce awansował Valentino Rossi (97), który tylko o jeden punkt wyprzedza Daniego Pedrosę (96). Awansował również Jorge Lorenzo (65), który wyprzedził Andreę Dovizioso (63). Sytuacja jest taka, że Marquez mógłby teraz nawet zrobić sobie wakacje i nie wystartować w dwóch najbliższych wyścigach, a i tak pozostałby liderem.

KOMENTARZE


REKLAMA