fbpx

Święta w Ameryce Południowej i 125-tka w Andach. Tym razem Wojtek zabierze Was aż do Limy.

„Kolejny etap podróży po Ameryce Południowej biegnie głównie wzdłuż pustynnego i upalnego wybrzeża Peru, od granicy z Ekwadorem, aż po stolicę kraju, Limę. W pewnym momencie skręcam z Panamericany i wjeżdżam w Andy, a moim celem jest zobaczenie sławnych, wznoszących się miejscami ponad 6 tys. m.n.p.m gór Cordillera Blanca oraz odbycie kilkudniowego trekkingu. Górska droga, mimo złego stanu, okazuje się jedną z najładniejszych tras w całej wyprawie. Malowniczy szlak biegnący kanionem Pato pnie się powoli w górę, pozostawiając rzekę coraz niżej w zwiększającej się przepaści. Niezabezpieczona żadnymi barierkami droga prowadzi pod wiszącymi skałami i przecina góry przez dziesiątki wykutych w skale tuneli. Powrót do wybrzeża również okazuje się ciekawy – kilkugodzinna przejażdżka z wysokości 3 tys. metrów, aż do wysokości morza dostarcza coraz to nowych widoków.


REKLAMA

Na potrzeby tego odcinka starałem się pokazać typową dla Ameryki Południowej procedurę przekraczania granicy z własnym pojazdem. Podróżowanie motocyklem czy samochodem nie jest tu specjalnie skomplikowanie, a przejazdy pomiędzy krajami do kłopotliwych nie należą. Wymuszenia czy nadużycia zdarzają się bardzo rzadko, a dbając o właściwe papiery (wszystkie pieczątki, pozwolenia itp.) nie powinniśmy się niczego obawiać.

Odcinek nagrany został na przełomie grudnia i stycznia ubiegłego roku, w trakcie jego kręcenia udało mi się zarejestrować kilka około bożonarodzeniowych imprez, zaczynając od lokalnego, związanego z kultem maryjnym i konkwistą zwyczaju, poprzez bożonarodzeniową kolację w międzynarodowym, backpackerskim gronie, aż po sylwester w towarzystwie miłośników gór i wspinaczki.”

Zachęcamy też do subskrybowania kanału Backapiksta Wojtka Janiszewskiego.

KOMENTARZE


REKLAMA