Uważajcie na nisko latające bociany. Motocyklista i pasażer po zderzeniu z takim ptakiem są potłuczeni. Sam bocian niestety nie przeżył.

W 2012 podczas Isle of Man TT Ian Hutchinson zderzył się z mewą przy prędkości 170 mph. Wtedy zarówno ptak jak i motocyklista wyszli z tego zdarzenia właściwie bez większych obrażeń.


REKLAMA

W Polsce ostatnio zdarzył się podobny wypadek. Motocyklista podczas jazdy na trasie Augustów – Lipsk zderzył się z bocianem. Na szczęście prędkość była mniejsza, ale spotkanie z tak dużym ptakiem spowodowało, że kierowca nie opanował motocykla i razem wylądowali na poboczu. On i pasażerka, którą wiózł są jedynie potłuczeni, ale przewieziono ich do szpitala.

Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji kierowca Kawasaki został uderzony w kask przez wzbijającego się do lotu bociana.

Niestety bocian miał mniej szczęścia niż mewa z wyspy Man i nie przeżył zderzenia z kaskiem kierowcy jednośladu.

KOMENTARZE


REKLAMA