fbpx
A password will be e-mailed to you.

Dwa najpopularniejsze poradniki o bezpiecznej jeździe motocyklem doczekały się nowych wydań – są bardziej obszerne i kolorowe, a na dodatek posiadają wersje cyfrowe! Powinien je przeczytać każdy, kto traktuje jazdę motocyklem naprawdę poważnie. 

Zbliżający się sezon prezentowy sprawia, że coraz częściej rozglądamy się za praktycznymi i niedrogimi produktami o tematyce motocyklowej. Gdy pogoda skutecznie zniechęca do jazdy motocyklem, warto sięgnąć po nowe wydania książek Davida L. Hougha – „Motocyklista doskonały” oraz „Motocyklowe strategie drogowe”

Początkujący motocyklista dowie się nich, na czym polega ryzyko jazdy jednośladem i nauczy się kontrolować sytuację na drodze. Wprawny kierowca odświeży i pogłębi swoją wiedzę, zyskując przy tym ogromną satysfakcję. 

Dobre nawyki motocyklisty

Książki Davida L. Hougha mówią nie tylko o zagrożeniach związanych z jazdą motocyklem, ale przede wszystkim o tym, jak minimalizować wynikające z nich ryzyko. Nie wystarczy być czujnym, a kiedy wydarzy się coś złego – reagować. Trzeba nieustannie myśleć o tym, co mogłoby się wydarzyć, i jechać w taki sposób, żeby tego uniknąć: czy chodzi o samochód skręcający w lewo, pojazd wyjeżdżający z parkingu, rozlany na asfalcie olej, czy sarnę stojącą na środku drogi. Lektura książek Hougha może pomóc uniknąć paskudnej kraksy, a nawet uratować życie.

Czytanie pobudza wyobraźnię i sprawia, że wyobrażamy sobie opisywane sytuacje drogowe. Czasem wydaje nam się, że zareagowalibyśmy dokładnie tak, jak radzi autor, czasem zaś całkiem inaczej. Ale sama wizualizacja to za mało. Tak jak w życiu – wszystko, czego się dowiemy z lektury trzeba zamienić w nawyk i ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć. Nie ma magicznych metod radzenia sobie z niebezpiecznymi sytuacjami i sztuczek, które motocyklista wyciąga z kapelusza, kiedy coś idzie nie tak. Liczą się tylko te dobre nawyki i umiejętności, które ćwiczymy codziennie na drodze. Na szczęście ćwiczenia to sama przyjemność, bo wykonujemy je w czasie jazdy swoim ukochanym jednośladem.  

W „Motocykliście doskonałym” autor wspomina:

Pewnej nocy promień światła z mojego reflektora nagle wychwycił odbicie pary oczu przy drodze. Puściłem przepustnicę i delikatnie nacisnąłem dźwignię hamulca (…) Świecące w ciemności oczy nagle skierowały się w stronę jezdni (…) ścisnąłem hamulec na tyle mocno, że przednie koło hamowało, nie wpadając w poślizg. Do zderzenia ze zwierzęciem zabrakło sześciu metrów.

Zadziwiający fakt: nie przypominam sobie, żebym podjął świadomą decyzję o ostrym hamowaniu. Moja prawa ręka po prostu nacisnęła na hamulec, jakby sterowało nią jakieś tajemnicze urządzenie wykrywające zwierzęta na drodze, zaprogramowane tak, żeby zatrzymać się na jak najkrótszym odcinku bez wywrotki. (…) W sytuacjach niebezpiecznych mózg nie ma czasu myśleć. Powtarza po prostu schematy postępowania, jakie w sobie wyrobiliśmy. 

Życie statystycznego motocyklisty

Z badań wynika, że ryzyko śmierci w wypadku komunikacyjnym w czasie jazdy motocyklem jest trzydziestokrotnie wyższe niż w czasie prowadzenia samochodu. Motocyklista z dwu- lub trzyletnim doświadczeniem jest narażony na udział w wypadku bardziej niż ten zupełnie początkujący. Najwięcej śmiertelnych ofiar wypadków motocyklowych nie przekroczyło trzydziestki. A kolizje na łuku i z pojazdami skręcającymi w lewo to ponad połowa wszystkich wypadków z udziałem motocyklisty.

Jesteśmy uczestnikami ruchu drogowego i nie wszystko zależy od nas, ale dzięki obserwowaniu przewidywaniu, unikaniu i… ustępowaniu możemy cieszyć się bezwypadkową jazdą motocyklem i nie trafiać do smutnych motocyklowych statystyk.

Na stronie Wydawnictwa Buk Rower każdy motocyklista znajdzie książkę dla siebie. Od popularnych książek Davida L. Hougha, przez pozycje autorstwa Keitha Code’a i Lee Parksa, aż po książki dla miłośników wypraw enduro z cyklu „Wyprawy motocyklowe”.

 

 

KOMENTARZE