fbpx
A password will be e-mailed to you.

Puchar Narodów w Teutschenthal za nami. Na 18 hektarach bawiło się i podziwiało zmagania najlepszych zawodników z całego świata ponad 70 tysięcy fanów MX.

Na maszynie startowej zameldowali się Cairoli, Bobryshev, Dungey, Roczen, Nagl, Searle, Poulin, Tomac, Barcia i wielu, wielu innych. A wśród nich nasza biało-czerwona trójka: Łukasz Lonka, Łukasz Kędzierski i Tomek Wysocki.


REKLAMA

W sobotę polscy riderzy wystąpili w eliminacjach, które miały zdecydować o udziale w finale A bądź B. Poszło tak sobie…Lonka (Open) jechał początkowo znakomicie, jednak uszkodził tłumik i zarobił jedną minutę kary. Wysocki (MX2) miał nie najlepszy start, potem zaliczył upadek ale w końcu znalazł dobry ślad i z 33 pozycji przesunął się na miejsce 25. Bez przygód, jadąc równym tempem jako 31 dotarł do mety Kędzierski (MX1). Szybkie kalkulacje rozwiały wszelkie wątpliwości: ilość punktów zdobyta przez polski team klasyfikowała go do finału B. A to oznaczało bardzo ostrą rywalizację, gdyż tylko jeden zespół mógł wziąć udział w finale A.

W niedzielę Polacy pojechali na maksimum swoich możliwości. Tym razem obyło się bez awarii i upadków, niestety kilka teamów okazało się szybszych. Honor startu wśród najlepszych przypadł w udziale Łotyszom. Polacy zostali sklasyfikowani na miejscu szóstym.


REKLAMA



REKLAMA


Oczywiście najwięcej emocji dostarczyły wyścigi finałowe. Zwycięzcami FIM Monster Energy Motocross of Nations zostali Belgowie, przed Amerykanami i Włochami. Polska ostatecznie zajęła 25. miejsce na 40 startujących ekip.

KOMENTARZE

REKLAMA