fbpx

Motocyklista ORLEN Team, Tadek Błażusiak, zwyciężył w trzeciej eliminacji Mistrzostw Świata FIM SuperEnduro rozegranej w sobotni wieczór w Belo Horizonte w Brazylii.

Polak był niepokonany w dwóch z trzech wyścigów finałowych wieczoru. Ma więc na swym koncie już dwie zwycięskie rundy, a raz zajął drugie miejsce.


REKLAMA

– Znów zaliczyłem bardzo emocjonujący i wymagający wyścig. Było parę dzwonów i to dość konkretnych, ale się udało. Jest zwycięstwo i kolejnych kilka punktów w drodze po tytuł. W wyścigu otwierającym wystartowałem dość dobrze, jednak w jednym z pierwszych zakrętów wypchnął mnie konkurent i upadłem. Wstałem i zacząłem cisnąć. To niesamowite, ale z samego końca stawki udało mi się wszystkich wyprzedzić i sięgnąłem po zwycięstwo. Drugi wyścig zawsze należy do najtrudniejszych, ponieważ jedziemy w odwróconej kolejności, co oznacza, że trzeba się przebijać przed wszystkich zawodników. Nie udało się zbudować pozycji początkowej, a na przeszkodzie z dwoma potrójnymi skokami zahaczył mnie jeden z lokalnych zawodników i dostałem jego kierownicą w głowę. Byłem trzeci, ale z okrążenia na okrążenie napędzałem się coraz bardziej i czuję, że gdyby w planie było jeszcze jedno kółko wówczas mógłbym to wygrać. Co jednak nie udało się w drugim wyścigu miało miejsce w kolejnym, gdzie stanąłem na najwyższym podium – powiedział Tadek Błażusiak.

Po krótkiej przerwie w rozgrywkach seria opuściła Europę i zagościła w rozentuzjazmowanej Ameryce Południowej. Kolejne zawody z serii odbędą się już za tydzień w Meksyku.

KOMENTARZE


REKLAMA

Polecane artykuły
Jorge Lorenzo i Valentino Rossi po raz pierwszy zaprezentowali motocykle,…
Quadowiec Rafał Sonik - 2, motocyklista Kuba Przygoński - 6.…