fbpx
A password will be e-mailed to you.

Plotki się potwierdziły. Marc Marquez, niekwestionowany król MotoGP ostatnich lat, przez kolejne cztery sezony będzie ścigał się w barwach Hondy. Jego nowy kontrakt wygaśnie dopiero w 2024 roku!

Marquez z pewnością mógłby dosiąść motocykla każdego zespołu w MotoGP i na nim spróbować walczyć o tytuł mistrza świata MotoGP. Hiszpan, co nie powinno dziwić, pozostanie jednak w Hondzie i będzie nadal rozwijał zarówno swoją karierę jak i mistrzowski motocykl do roku 2024! Honda jak i sam Marquez nie ujawnili szczegółów dotyczących finansów nowego kontraktu, ale możemy podejrzewać, że warunki są dla Hiszpana doskonałe.

Marquez zostaje w Hondzie!

Dziwi jednak okres, na jaki została podpisana umowa. Rzadko bowiem teamy podpisują tak długie kontrakty ze swoimi zawodnikami. Cieszy fakt, że Marquez tak zgrabnie i sprawnie wszystko sobie poukładał. Tymczasem my liczymy na świetną dyspozycje innych zawodników oraz równie wysokie kontrakty, które będą ogromną mobilizacją do gonienia i wyprzedzania mistrza. Nic nie mamy do Hiszpana, ale to jest sport i będzie zwyczajnie ciekawiej jeśli kilku zawodników będzie walczyć „łeb w łeb”.

Jestem niezwykle szczęśliwy, że mogę już oficjalnie zakomunikować przedłużenie mojego kontraktu z HRC na kolejne cztery lata. Honda otworzyła przede mną w 2013 roku wrota do MotoGP i od razu udostępniła mi fabryczny motocykl. Odnieśliśmy sukces już w pierwszym roku i jestem szczęśliwy, że wciąż mogę pozostać w tej rodzinie. HRC dała mi pewność co do wydłużenia naszej relacji, osiągania wspólnych celów oraz kontynuacji historii naszego sukcesu. 

– komentował Marc Marquez


REKLAMA



REKLAMA


Powrót po kontuzji

Obecnie Marquez powraca do pełnej dyspozycji po operacji ramienia, która odbyła się pod koniec zeszłego roku. Zawodnik już pojawił się na motocyklu (testy w Malezji), ale nadal jest mocno osłabiony i już po kilku kółkach odczuwał brak formy. Kolejne testy już w ten weekend w Katarze. Tam również odbędzie się pierwsza runda MotoGP w tym roku (6 marca). Czy zobaczymy Hiszpana w pełni sił?

 

 

 

KOMENTARZE

REKLAMA