fbpx
A password will be e-mailed to you.

Kuba Przygoński może być zadowolony z pierwszego startu po kilkumiesięcznej przerwie spowodowanej wypadkiem. W rajdzie Baja Poland zajął drugie miejsce.

To był ważny rajd dla Kuby Przygońskiego, reprezentanta ORLEN Team w rajdach terenowych. W kwietniu nasz motocyklista uległ wypadkowi podczas Abu Dhabi Desert Challenge, po którym musiał pauzować ponad cztery miesiące. NA szczęście już odzyskał formę i w rajdzie Baja Poland pokazał się z najlepszej strony.


REKLAMA

W rozegranym w piątek w Szczecinie 8-kilometrowym prologu zajął pierwsze miejsce.

Pierwsze kilometry po długiej przerwie są już za mną. To wspaniałe uczucie, ponieważ powrót do formy po wypadku kosztował mnie dużo wysiłku – mówił po prologu Przygoński.

W sobotę zawodnicy przenieśli się na poligon w Drawsku Pomorskim. Tam na pierwszym odcinku specjalnym przez kłopoty z motocyklem Przygoński stracił aż 25 minut. Na drugim pojechał najszybciej i odrobił większość straconego czasu. Przed niedzielnymi próbami miał już tylko niecałe cztery minuty straty do lidera, Francuza Adriena Maré.

W niedzielę rozegrano tylko jeden odcinek specjalny w okolicach Szczecina, ponieważ ze względu na ulewne deszcze i wodę zalegającą na trasie organizatorzy odwołali ostatnią próbę. Kubie Przygońskiemu zabrakło tego OS-u do wyprzedzenia rywala I ostatecznie w Baja Poland zajął drugie miejsce w stawce motocyklistów.


REKLAMA



REKLAMA


Nie byłoby problemu gdybyśmy mieli wyjechać na drugą dzisiejszą próbę. Dla nas motocyklistów pogoda nie miała większego znaczenia. Z tego co widziałem miałem czas przejazdu lepszy od najszybszego samochodu o kilka minut. Trochę szkoda, gdyż nadrabiałem stratę i miałem nadzieję stanąć na najwyższym stopniu podium. Drugie miejsce jest jednak również świetne w kontekście mojego powrotu do sportu po kontuzji – powiedział Kuba Przygoński.

W rajdzie startowali również kierowcy samochodów, a wśród nich także byli i aktualni motocykliści: Marek Dąbrowski z Jackiem Czachorem i – po raz pierwszy na czterech kołach – Tadek Błażusiak. Dąbrowski i Czachor zajęli czwarte miejsce, a Błażusiak w sobotę zaliczył dachowanie I w niedzielę już nie wystartował. Pierwsze miejsce wśród kierowców aut zajął Krzysztof Hołowczyc, drugie Adam Małysz, a trzecie Martin Kaczmarski.

KOMENTARZE

REKLAMA