fbpx
A password will be e-mailed to you.

Do torb na motocykl, o odpowiednim kształcie czy mocowaniach, nikogo nie trzeba przekonywać. A jak jest z plecakiem? Przecież plecak to plecak, nie ważne jaki będzie. Niekoniecznie!

Kriega R20 – mały może dużo

Sam plecak wykonany jest z nylonu i wzmocniony materiałem Schoeller Dynatech. Całość sprawia wrażenie mocnego i solidnego. Wszystkie srebrne elementy to odblaski marki 3M, które są doskonale widoczne po zmroku.

Na pierwszy rzut oka plecak jest bardzo kompaktowy, a boczne paski pozwalające na jego ściągnięcie (w czterech miejscach) kiedy nie jest pełen potęgują tylko to wrażenie.

Jak nazwa wskazuje model R20 ma pojemność 20 litrów. Nie jest to zatem tak mało. Przestrzeń jest podzielona na dwie kieszenie. Większą, w której zmieścimy ciuchy, buty itp. oraz mniejszą (na wierzchu), w którą można wrzucić mniejsze przedmioty niezbędne na co dzień.

W głównej kieszeni znajdziemy małą, zamykaną kieszonkę np. na telefon oraz przegrodę, w którą można włożyć 3-litrowy worek na wodę lub dedykowany protektor pleców marki Kriega. Te elementy nie są jednak standardowym wyposażeniem i trzeba je dokupić osobno. Warto jednak wiedzieć, że jeżeli wyposażymy nasz R20 w bukłak na wodę to na szelkach znajdziemy odpowiednie miejsca by wszystko trzymało się wręcz idealne.

Obie kieszenie zapinane są na pojedyncze suwaki. Ich powierzchnia jest odpowiednio zabezpieczona przed przedostawaniem się do środka wody.

Idealne dopasowanie do pleców motocyklisty

R20 wyposażono w system pasków LITE Quadloc. Pozwala on nie tylko na wygodne założenie plecaka, ale przed wszystkim równomiernie rozkłada ciężar po ciele motocyklisty. Dzięki temu nawet w pełni załadowany plecak nie obciąża ramion i jest wygodniejszy podczas jazdy.

System Quadloc spina klamra znajdująca się w okolicach klatki piersiowej. Rozwiązanie jest bardzo wygodne i nie ma problemu z zapięciem / rozpięciem go w rękawicach motocyklowych.

Ramiona plecaka mają oczywiście pełną regulację. Producent pomyślał nawet o wyszyciu odpowiednich kropek na paskach, pozwalających na identyczna regulację szelek bez konieczności dłuższego męczenia się z tematem. Właściwie przy każdym pasku znajdziecie odpowiednią klamrę, która utrzymuje go na miejscu. W konsekwencji podczas jazdy nic nie lata i nie denerwuje.

Model R20 ma też pasek do spięcia w pasie. Jeśli boicie się na przykład o porysowanie lakieru motocykla (szczególnie podczas jazdy na sportach) to uspokajamy. Ten element można zdjąć.

Część dotykająca do pleców została specjalnie wyprofilowana. Przy samym kręgosłupie mamy gruby materiał typu mesh pozwalający na łatwiejszą cyrkulację powietrza.

A do czego są szlufki na wierzchu plecaka? Wbrew pozorom tu nie ma rzeczy zbędnych czy ozdobników nie służących do niczego. Podobnie jest ze szlufkami. Można do nich bowiem dołączyć torby o pojemności pięciu lub dziesięciu litrów. W ofercie producenta znajdziecie nawet małą torbę do dołączenia do jednego z ramion plecaka.

Projekt modelu R20 jest po prostu bardzo dobrze przemyślany. Ciężko się temu dziwić skoro Kriega już od wielu lat produkuje torby i plecaki właśnie dla motocyklistów.

Kriega R20 w praktyce

R20 jest to najwygodniejszy plecak motocyklowy z jakim do tej pory jeździłam. Czy najlepszy.. o tym za chwilę.

W przeciwieństwie do usztywnianych produktów konkurencji model R20 jest lekki i niczego nie udaje. Jeśli bardzo chcesz włożysz do niego protektor pleców, zwiększysz pojemność czy zapewnisz sobie odpowiednią ilość płynów. To ostatnie to zresztą bardzo dobry pomysł szczególnie dla endurowców. Nie trzeba bowiem kupować plecaka z hydropackiem osobno. Wzmacniane plecaki mają jak dla mnie jeszcze jedną wadę. Mimo tego, że w większość przypadków są bardzo duże to ciężko się w nie sensownie spakować. To ostatnie utrudnia „aerodynamiczny” kształt. W R20 ten problem po prostu nie istnieje. Duża, przestrzeń w głównej kieszeni pozwala spakować ciuchy na zmianę do pracy lub wpakować spore zakupy w drodze powrotnej do domu, a także zapakować się na krótszą trasę. Osobiście byłam zaskoczona ładownością tego plecaka. Jeansy, buty, kurtka motocyklowa i jeszcze parę mniejszych gadżetów na raz zmieściło mi się w ten niepozorny produkt Kriegi.

Mimo załadowania plecaka do granic możliwości nadal był on wygodny. Wyprofilowane plecy i system zapięcia odciążający ramiona na prawdę dają radę, a różnicy między takim plecakiem, a zwykłym ze sklepu sportowego nie sposób przeoczyć.

Dzięki specjalnym klamrom przytrzymującym luźne końce pasków (do dopasowania plecaka) nic nie lata i nie przeszkadza podczas jazdy. Z jednej strony wydaje się, że to niewiele. Z drugiej jeśli kiedykolwiek zdarzyło się Wam jechać przez 200 km kiedy, co jakiś czas dostając np. w ramię zbyt długimi, niezabezpieczonym paskiem będziecie wiedzieli o co mi chodzi.

Poza tym, mimo nie oszczędzania plecaka jak do tej pory wygląda on właściwie jak nowy. Śliski materiał w czarnym kolorze dość ciężko ubrudzić, a ewentualne czyszczenie go trwa pięć minut. Żadna z nitek się nie przetarła, nic się nie strzępi. Czego chcieć więcej?

Okazuje się, że mimo bardzo dobrych pomysłów zastosowanych w modelu R20 zabrakło jednej z bardziej oczywistych rzeczy…

W opisie plecaka, na stronie producenta nie znajdziecie żadnej wzmianki o wodoodporności. Szczerze powiedziawszy przy mniejszych deszczach plecak był w środku suchy. Jednak materiał zewnętrzny nie jest w 100% wodoodporny, a w plecaku brakuje dodatkowego ochraniacza przeciwdeszczowego. Oznacza to, że podczas większej ulewy dość szybko do środka zacznie się przedostawać wilgoć. Już po 30 minutach ostrego deszczu rzeczy w mniejszej (zewnętrznej) kieszeni były po prostu wilgotne…

Plecaki motocyklowe nie są tanią rzeczą, szczególnie te o przemyślanym i dopasowanym do jazdy na jednośladzie projekcie. Tak samo jest z Kriegą R20. Musicie na nią wydać około 500 zł. Każdy dodatkowy element typu bukłak na wodę czy kolejna doczepiana torba jeszcze podniosą tą cenę. Moim zdaniem warto jednak pokusić się o kupno czegoś takiego, szczególnie jeśli dużo jeździcie w miejskich warunkach. Gdyby producent zdecydował się na 100% wodoodporny materiał zewnętrzny powiedziałabym, ze jest to najlepszy plecak z jakim jeździłam. Brak wodoodporności powoduje, że mogę o nim powiedzieć „tylko”, że jest najwygodniejszym jak do tej pory!

 

Zalety:

– wygoda użytkowania

– zapięcie na klatce piersiowej odciążające plecy

– 10 lat gwarancji

– jakość wykonani

– możliwość rozbudowania o bukłak z wodą czy dodatkowe torby

Wady:

– nie jest w 100% wodoodporny

– dość wysoka cena

KOMENTARZE