Za nami druga runda AMA Monster Energy Supercross 2019! Obejrzyj wyścigi i sprawdź, co działo się w emocjonujących zmaganiach za wielką wodą.

Legalny skrót:


REKLAMA

Ponownie mamy dla was „tajny” link do wszystkich wyścigów z drugiej rundy AMA Supercrossu w Glendale, podczas której na brak emocji ponownie nie można było narzekać. Tym razem zmagania rozegrane zostały na twardym, wyschniętym torze, ale walka była nie mniej zacięta niż podczas inauguracji w Anaheim.

450 SX

Po rewelacyjnym występie na stadionie Aniołów tydzień temu, duża presja spoczywała na Justinie Barcia, który startował z czerwoną tablicą lidera. Już po starcie wyścigu głównego klasy SX450, wyglądało na to, że to będzie wieczór innego zawodnika. Po widowiskowym holeshocie z zewnętrznej, objął prowadzenie i wyglądało na to, że po dwóch latach przerwy i potężnych kontuzjach, może wrócić na szczyt. Ken dobrze czuł się na pozycji lidera, jednak kiedy potężny upadek zaliczył Malcolm Stewart wyścig został przerwany.

Czerwona Flaga

Zawodnicy wrócili do ścigania startując w kolejności według zajmowanych wcześniej pozycji. Mając Kena Roczena po starcie praktycznie na widelcu, Jason Anderson ruszył do ostrego ataku. Udało mu się dopaść i bez skrupułów wyprzedzić po agresywnym block passie, po którym Ken znalazł się na ziemi. To nie był jednak koniec walki o zwycięstwo w Glendale, bo Andersona zaczął doganiać fenomenalnie jadący Blake Baggett. Blake wsiadł na koło Jasonowi i czekał na jego błąd. W końcu, zaatakował na przedostatnim okrążeniu i niezagrożony dowiózł zwycięstwo do mety. Anderson był drugi, a Roczen zdołał wskoczyć jeszcze na podium. W nagrodę za walkę do samego końca, Ken został liderem serii w do Anaheim na trzecią rundę wróci z czerwonym plastronem lidera.

250SX

Z kolei w mniejszej klasie, zły impas w końcu przełamał Adam Cianciarulo. Tym razem zawodnik Pro Circuit Kawasaki nie przestrzelił pierwszego zakrętu, objął prowadzenie i można powiedzieć, że tyle go widzieli rywale. Piękną szarżę na drugie miejsce przeprowadził zwycięzca z zeszłego tygodnia i aktualny lider generalki – Colt Nichols. Najpierw uporał się z Jimmym DeCotisem, a następnie z Shanem McElrathem. O miejsce na najniższym stopniu podium do ostatnich metrów stoczyli McElrathRJ Hampshire (dokładnie ten, który tydzień temu wysadził Cianciarulo), ale zwycięsko wyszedł z niego Shane.

Wróćmy jeszcze do Anaheim1 i zajrzyjmy za kulisy:

Kolejna runda już w przyszły weekend, kiedy zawodnicy ponownie odwiedzą stadion w Anaheim. Zobaczymy, kto tam okaże się najlepszy. Walka o tytuł zaczyna się rozkręcać, więc możemy spodziewać się tylko więcej emocji!

KOMENTARZE

REKLAMA