Premiera Triumpha Speed Triple’a w 1997 roku nie spowodowała oczekiwanego wysypu seryjnych motocykli typu streetfighter.

Różni producenci decydowali się co prawda na mniej lub bardziej odważne projekty, jednak nie zawsze trafiały one do produkcji, a to, co pojawiało się na rynku, trudno było nazwać streetfighterami. Te nadal powstawały jedynie w zaciszach garaży oraz firmach tuningowych. W przypadku Kawasaki Z 1000 nikt chyba nie ma żadnych wątpliwości, że to pełnoprawny przedstawiciel wciąż rzadkiego gatunku. Ma wszelkie atrybuty ulicznego wojownika, a więc: mocny silnik, solidne zawieszenie i dobre hamulce. Do pełni szczęścia brakuje mu tylko aluminiowej ramy. Wprawne oko szybko wychwyci, że to, co na nią wygląda, jest tylko imitacją. Pod plastikowymi nakładkami mamy ukrytą grzbietową ramę spawaną z cienkościennych rur stalowych o dużej średnicy.


REKLAMA

 

Konstruktorzy Z 1000 postawili na sprawdzony silnik, który jest zmodyfikowaną wersją tego z ZX-9R. Zwiększono nieco pojemność (do 953 ccm) i przekonstruowano głowicę (dodano karby imitujące ożebrowanie silnika). Poprawiono też skrzynię biegów. Przednie zawieszenie typu upside-down o średnicy rur nośnych 41 mm ma regulację tłumienia tylko przy prawej ladze. Co ciekawe, pomimo zastosowania „odwrotnego” zawieszenia udało się uzyskać niewielką średnicę zawracania. W połączeniu z masą pojazdu (nieco ponad 200 kg) daje to całkiem zwrotny i poręczny motocykl, doskonały do jazdy po mieście. Bo to właśnie ono jest żywiołem streetfightera. Sztywność przedniego zawieszenia na pewno przypadnie do gustu tym, którzy lubiącą jeździć nie zawsze na dwóch kołach. Dwie przednie tarcze hamulcowe o średnicy 300 mm każda, blokowane przez czterotłoczkowe zaciski czynią ze stoppie dziecinną igraszkę. To ważne, bo właśnie do sztuczek tworzone są streety. Tu jazdę na jednym kole nie będzie uważać się za „wykorzystywanie niezgodne z przeznaczeniem”. Tylną oponę o rozmiarze 190 osadzono na sześciocalowej feldze. Wygląda imponująco. W zawieszeniu tylnego koła Kawasaki pozostało przy własnym, sprawdzonym systemie Uni-Trak oraz wahaczu od ZX-9R.

 

Swoimi czterema tłumikami Z 1000 nawiązuje do początku ery supermotocykli i flagowego wówczas modelu Kawasaki o tym samym symbolu. Wykonany z polerowanej stali nierdzewnej wydech po odpowiedniej obróbce cieplnej otrzymał dość intensywny żółtawy odcień, który jeszcze przed dziewiczym odpaleniem motocykla daje wrażenie bezlitosnej eksploatacji sprzętu. Niewątpliwie pasuje to do image’u streeta. I wzbudza sentyment, bo cała reszta nie przypomina pierwowzoru z 1977 r. Na pewno nie ostre rysy i parę elementów zapożyczonych z ZX-6R. Oprócz zadupka i tylnej lampy (utworzonej z diod LED) z ZX-6R zaadoptowano również zestaw zegarów będący w pełni ciekłokrystalicznym, a mimo to bardzo czytelnym wyświetlaczem. Pozostawiono okrągły obrotomierz. Jak na rasowego streetfightera przystało, Z 1000 ma aluminiową kierownicę. Zamiana siedziska pasażera na plastikową nakładkę pozwala przekształcić „1000” w jednoosobowy motocykl. Całość może się podobać. Jest oryginalna i stanowi ciekawą alternatywę dla podobnych do siebie bądź co bądź nakedów. Bezpośrednią konkurencją na pewno będzie mocniejsza o 16 KM Yamaha Fazer 1000 i o 16 KM słabsza Honda Hornet 900.

Kompendium

Silnik czterosuwowy, czterocylindrowy, 16-zaworowy, rzędowy, chłodzony cieczą

 

Pojemność: 953 ccm

 

Stopień sprężania:11,2:1

 

Moc: 127 KM przy 10000 obr/min

 

Moment: 96 Nm przy 8000 obr/min

 

Zasilanie: wtrysk paliwa 38 mm z dwiema przepustnicami w każdej gardzieli

 

Rozruch: elektryczny

 

Sprzęgło: wielotarczowe, mokre

 

Skrzynia biegów: sześciostopniowa

 

Zawieszenie przednie: typu upside-down

 

Zawieszenie tylne: Uni-Trak

 

Hamulec (przód/tył): podwójny, tarczowy 300 mm, pojedynczy, tarczowy 220 mm

 

Długość: 2080 mm

 

Wysokość siedzenia: 820 mm

 

Masa pojazdu w stanie suchym: 207 kg

 

Zbiornik paliwa: 18 l

 

Pojemność miski olejowej: 3,8 l

 

Cena: 44 600 zł

 

Importer: Probike SA

KOMENTARZE


REKLAMA