fbpx

Tom Sykes i Loris Baz drugą połowę minionego tygodnia spędzili na torze w hiszpańskiej Almerii. Wykorzystali w pełni tylko jeden dzień, drugiego zgonił ich z toru porywisty wiatr.

Sykes szybko osiągnął swoje tempo i już po przejechaniu kilku pętli na wyścigowych oponach uzyskał znakomity czas okrążenia 1:34’9, mimo ponad sześciotygodniowej zimowej przerwy w testach narzuconej przez organizatorów Mistrzostw Świata Superbike.


REKLAMA

– Dobra wiadomość po pierwszym teście jest taka, że mimo zimowej przerwy uzyskaliśmy bardzo dobre tempo – powiedział po teście Tom Sykes. – To był bardzo dobry dzień. Przejechałem aż 82 okrążenia. Szkoda, że nie udało się wykorzystać drugiego dnia, ale wiatr po prostu wył wokół naszego hotelu.

Baz nie osiągnął tak znaczących wyników. Musiał jednak poświęcić sporo czasu, by zapoznać się z torem, na którym jeździł już dość dawno i tylko raz, gdy było sucho.

– Ja przede wszystkim testowałem ustawienia hamulców w moim wyścigowym motocyklu – opowiada Loris Baz. – Będziemy to kontynuować także podczas kolejnych testów. Ostatni raz ścigałem się na suchym torze Almeria w 2005 r. i dlatego musiałem trochę sobie przypomnieć ten tor. Poza tym wtedy jechałem motocyklem o pojemności 80 ccm, a jazda na Superbike to zupełnie coś innego!

Mimo że drugi dzień trzeba było spisać na straty z powodu wiatru, zespół pracował nad ulepszeniem zawieszenia i innych elementów podwozia motocykli Ninja ZX-10R, których obaj zawodnicy dosiądą podczas wyścigów.

Już we wtorek Kawasaki Racing Team rozpoczyna kolejne testy, tym razem na torze Jerez w hiszpańskiej Andaluzji.

KOMENTARZE

REKLAMA