fbpx
A password will be e-mailed to you.

Możemy narzekać na kolejne zmiany w prawie i coraz bardziej rygorystyczne podejście do egzekwowania kar, ale kiedy naszym oczom pokazują się takie liczby, to upewniamy się, że problem istnieje i to spory!

W ciągu pierwszych 40 dni tego roku na na polskich drogach, życie straciło ponad 100 osób. Statystki policyjne nie kłamią, a liczby przerażają. 60% śmiertelnych wypadków z udziałem pieszych miało miejsce na przejściach, a 95% wypadków spowodowanych było z winy kierowców. Najtragiczniejszy był pierwszy dzień miesiąca. Wówczas życie straciło 8 pieszych!.

Przez pierwsze 40 dni roku w wypadkach zginęło 100 pieszych. 60 proc. zdarzeń drogowych z udziałem pieszych ma miejsce tam gdzie nie powinna mieć miejsca – na przejściu dla pieszych. Te 100 osób, 100 pieszych to jest prawie połowa ofiar śmiertelnych wypadków drogowych w tym roku

– powiedział w rozmowie z dziennikarzami TVN, Radosław Kobryś z Biura Ruchu Drogowego KGP.


REKLAMA



REKLAMA


Dobra pogoda sprzyja wypadkom

Przedstawiciel BRD KGP zwrócił uwagę na to, że na zaistniałą sytuację ogromny wpływ ma zima, a w zasadzie jej brak. Relatywnie dobre warunki pogodowe sprzyjają szybkiej jeździe. Niestety niska temperatura oraz zanieczyszczenia na drogach wpływają na niższą przyczepność opon. Potwierdzają to statystyki policyjne, które wskazują, że do największej ilości wypadków dochodzi przy dobrej i słonecznej aurze. W takich warunkach kierowcy jeżdżą szybciej i są mniej ostrożni.

Tytułem końca chcemy zaznaczyć, że już niedługo rozpocznie się sezon motocyklowy, a z nim na drogach pojawią się motocykle. Pamiętajmy o przejściach dla pieszych i odpuszczajmy tam, gdzie każe nam to zrobić zdrowy rozsądek. Wszystko jest dla ludzi, ale wszystko należy robić z rozmysłem i użyciem wyobraźni! A jeśli już chcemy jeździć szybko i ostro to warto udać się na tor lub wziąć udział w Time Attack, gdzie w kontrolowanych warunkach sprawdzisz swoje umiejętności i porównasz je z wynikami innych motocyklistów. Zapewniamy, że po całym dniu „dzidowania” na torze nie będziesz miał większej potrzeby łamania przepisów drogowych!

KOMENTARZE