Dwa customy, oparte na BMW K 1600 GTL. W przypadku tych maszyn stwierdzenie ?ten sam, lecz inny? doskonale oddawało istotę sprawy.

Czy to jeszcze BMW K 1600 GTL?

Juggernaut i Ken's Factory Special powstały na bazie BMW K 1600 GTL


REKLAMA

Jak dwa wykończone motocykle mogą aż tak różnić się od swojego „dawcy” K 1600 GTL, sześciocylindrowego luksusowego turystyka i jednocześnie tak całkowicie różnić się jeden od drugiego? Wspólne zdjęcia obu motocykli publikowane były na całym świecie, ale zobaczenie ich wreszcie „w metalu” wzbudziło jeszcze większe uznanie dla artystycznego talentu ich twórców i podziwu dla wymagających pieczołowitości, detalicznych procesów wykonania, które skumulowały się w tych unikatowych customach.

Juggernaut

Ten motocykl to zabawa metalem. Z luksusowego turystyka nie pozostało nic. teraz jest to maszyna robiąca ogromne wrażenie. bardzo pasowałby do wojennego okrętu lub na czasy apokalipsy.

„Muszę przyznać, że cieszyłem się tym wyzwaniem” – powiedział Kawakita-san – „bo to oczywiście było wyzwaniem. Gdy wziąłem motocykl do przeróbki, zdjąłem z niego wszystko tak, że mogłem zobaczyć silnik, ramę i przedni widelec – usiadłem przed nim i patrzyłem nań przez tydzień. Nie miałem ustalonego planu – zazwyczaj lubię sporządzić szkice, ale tym razem – żadnych. Wykończonym motocyklem jeździ się naprawdę dobrze. Oryginał jest ciężkim turystykiem, ale ten jest lekki – waży może około 250 kg, podczas gdy oryginalny prawie 400 kg!”

Ken’s Factory Special

Podczas gdy w „Juggernaut” z trudem można dostrzec seryjnie produkowanego K 1600 GTL, w „Ken’s Factory Special” autorstwa Kenji, prawdopodobnie jest z tym jeszcze trudniej. Z oryginału pozostał jedynie silnik i rama.

„Co za wyzwanie! Było tak wiele urządzeń i elektroniki w porównaniu do tego, do czego byłem przyzwyczajony, jak hamulce z ABS, sterowanie światłami, magistrala CAN – miałem wrażenie, jakbym pracował przy samochodzie! Z początku chciałem z niego zrobić baggera, ale to wydało mi się takie pospolite, więc zmieniłem sposób myślenia. Postanowiłem zrobić go dłuższym niż fabryczny motocykl i żeby był szybki, i żeby dobrze brzmiał. Rzeczywiście, dźwięk z wydechu jest szaleńczo głośny. Maszyna wydaje się przyjemna w prowadzeniu, ale faktycznie jest trochę przerażająca! Myślę, że przy tym zdjąłem wagę jednej osoby z tego motocykla!”

KOMENTARZE

REKLAMA

Polecane artykuły
Motocykle to jego pasja i sposób na życie. Jak Niemiecki…
Już niebawem szeregi funkcjonariuszy drogówki zasili 700 osób. Ma to…