Pierwsze powiewy wiosny sprawiają, że zaczynamy myśleć o obudzeniu motocykla. Tylko jak, jeśli wysiadł akumulator…

Pomocna elektronika

Ładowarka Black&Decker


REKLAMA
Advertisement

Bateria jako pierwsza pada pod ciosami mrozu. Kiedy spada temperatura, zmniejsza się też jej wydajność. Jeśli już wcześniej była słaba, na wiosnę, mimo lepszej aury, może i tak odmówić posłuszeństwa i nie uruchomi silnika.

Oczywiście, zimą najlepiej trzymać motocykl w suchym i ogrzewanym garażu. Nie każdy może sobie pozwolić na taki luksus. Przed nadejściem mrozów można było też baterię wymontować i przenieść do ciepłego pomieszczenia, żeby przeczekała trudny okres. Jeśli zapomnieliśmy zadbać o akumulator jesienią, warto jeszcze przed rozpoczęciem sezonu odpowiednio się o niego zatroszczyć.

Podstawową rzeczą, jaką należy zrobić szykując akumulator do sezonu, jest sprawdzenie, jak wygląda poziom jego naładowania. Nawet jeśli zimę spędził w garażu czy piwnicy i tak samoistnie tracił energię. Przyjmuje się, że współczynnik samorozładowania wynosi od 3% do 20% na miesiąc.

Kiedyś poziom naładowania można było zbadać tzw. areometrem, czyli próbnikiem mierzącym gęstość elektrolitu. Dziś nie trzeba brać się za tę niewdzięczną, a nawet niebezpieczną czynność (ryzyko poparzenia kwasem). We współczesnych bateriach bardzo trudno dostać się do elektrolitu lub wręcz jest to niemożliwe. Lecz na rynku znajdziemy bogatą ofertę elektronicznych mierników, dzięki którym przeprowadzenie testu będzie szybkie, niekłopotliwe i bezpieczne. Użytkownicy motocykli, które mają gniazdo zapalniczki, mogą zrobić to nawet bez dotykania akumulatora.

Kiedy znamy stan baterii, możemy ją naładować. Tutaj również wiele zmieniło się na przestrzeni ostatnich lat. Nie trzeba obserwować, jak rośnie w trakcie ładowania napięcie ani zastanawiać się, jaki prąd ładowania będzie najkorzystniejszy. Producenci oferują ładowarki o najróżniejszym stopniu zaawansowania technologicznego i mnogości funkcji, które sprowadzają się do tego, że można do nich podłączyć akumulator i o nim zapomnieć. Do czasu, aż zielona lampka oznajmi, że jest gotów ożywić serce motocykla.

Ładowarka Black&Decker (na zdjęciu)

Ładowarkę firmy Black&Decker wyposażono w system diagnostyki sterowany mikroprocesorem. Jej przeznaczeniem jest ładowanie akumulatorów standardowych oraz bezobsługowych. Ma zabezpieczenie przed przegrzaniem, przeładowaniem oraz odwrotną polaryzacją oraz mikroprocesor do kontroli i łatwiejszego ładowania. Ładowarka ma miernik napięcia i zwijacz kabla. Nadaje się do obsługi akumulatorów o pojemności do 540 Ah.

Dostępna w sieci Jula, cena 499 zł.

Podobny model przystosowany do akumulatorów o mniejszej pojemności do 180 Ah kosztuje 349 zł.

Ładowarki na każdą kieszeń

Ładowarka BAAS

BAAS

Niewielkich rozmiarów ładowarka z woltomierzem. Urządzenie przeznaczone jest do akumulatorów standardowych (kwasowo-ołowiowych) i żelowych. Oferuje pięć trybów pracy: test, impulsowe obciążanie (odsiarczanie), ładowanie, końcowe ładowanie, konserwacja (program imitujący pracę akumulatora z automatycznym doładowaniem, gdy napięcie spadnie). O trybie ładowania i funkcji informują diody. W przypadku ładowania długoterminowego prąd zmniejsza się automatycznie.

www.bikestar.pl, cena 249 zł.

Ładowarka H-Tronic

H-Tronic

AL 800 Compact niemieckiego producenta H-Tronic służy do zautomatyzowanego ładowania akumulatorów kwasowych, żelowych i AGM. Po całkowitym naładowaniu samoczynnie zmniejsza natężenie prądu, aby uniknąć przeładowania. Ładowarka oferuje kilka funkcji, w tym tryb podtrzymania oraz konserwacji (szczególnie przydatne w pojazdach używanych sezonowo). Przedłuża żywotność akumulatora, utrzymuje baterię w pełni naładowaną przez dowolny czas. Obudowa jest wodoodporna.

www.rider.com.pl, cena 59 zł.

Ładowarka WM Motor

WM Motor

Prawdziwym minimalistom możemy polecić ładowarkę WM Motor AA0012. Wyróżniają ją przede wszystkim mały rozmiar i nieskomplikowana obsługa. Doskonale nadaje się do akumulatorów skuterów i motocykli o napięciu 12V i pojemności od 2,5 do 10 Ah. Kontrolka umieszczona na ładowarce sygnalizuje proces ładowania lub jego zakończenie. Do akumulatora podłącza się ją za pomocą krokodylków.

Hurtownia WILMAT, cena 28 zł.

Testery akumulatorów

Tester Hamron 12 V

Tester Hamron 12 V

Niewielkich rozmiarów urządzenie firmy Hamron wystarczy wpiąć do gniazda prądowego i odczytać wynik na czterostopniowej skali. Stan akumulatora zostanie zasygnalizowany poprzez zaświecenie się odpowiedniej diody.

Dostępny w sieci Jula, cena 13,99 zł.

Tester Hamron 6/12 V

Tester Hamron 6/12 V

Klasyczne urządzenie dla właścicieli jednośladów bez zapalniczkowego złącza. Pozwala sprawdzić stan akumulatora w starszych jednośladach, także z baterią o napięciu 6V. Ma solidne kable z izolowanymi zaciskami i wskaźnik analogowy. W tym przypadku trzeba dostać się do akumulatora lub go wymontować.

Dostępny w sieci Jula, cena 69,99 zł.

KOMENTARZE


REKLAMA
Polecane artykuły
Nowe opony Dunlop zaprojektował we współpracy z firmami Harley-Davidson i…
Całe życie Jerzego Jankowskiego związane było z motoryzacją, zarówno jako…