fbpx
A password will be e-mailed to you.

Ni to rower, ni motorower, ni czterokołowiec. Właściwie nie wiadomo, czym jest EV4. Choć to pojazd zupełnie niemotocyklowy, zaintrygował nas, bo… zakręty pokonuje jak jednoślad – w złożeniu.

Elektryczny czterokołowiec

EV4 to wynalazek firmy Aero-service. Mieliśmy okazję jeździć jedynym jak na razie zbudowanym egzemplarzem. Napędzany silnikami elektrycznymi czterokołowiec wyróżnia oryginalne i przesądzające o jego charakterze, pneumatyczne zawieszenie z systemem przechyłu i amortyzacji. Dzięki niemu wrażenia z jazdy stają się bliższe pojazdom na dwóch kołach.

Poza skomplikowanym zawieszeniem, pojazd jest dość prosty i ascetyczny. Tylne koła są napędzane silnikami elektrycznymi przekazującymi moc za pomocą krótkiego paska. Poza tym mamy ramę, rowerową kierownicę i hydrauliczne hamulce na każdym kole. Konstrukcja została wykonana z aluminium lotniczego, które od zwykłego różni się znacznie większą wytrzymałością przy takiej samej wadze.

Fot. Sławomir Kamiński

Fot. Sławomir Kamiński

Jak na skuterze

Jazda EV4 jest początkowo mało intuicyjna, szczególnie dla motocyklisty. Pojazd ma 60 cm szerokości i pochyla się, więc można poczuć się jak na elektrycznym, bezszelestnym skuterze. Niestety, sposób prowadzenia, manewrowania i balansu ciałem jest tu zupełnie inny. W stanie spoczynku pojazd jest – ciekawostka – bezwładny, to znaczy, że pozostawiony sam sobie pochyli się do pełnego złożenia. To trochę kłopotliwe przy wolnych, precyzyjnych manewrach, bo EV4 nie zawsze chce słuchać kierowcy. Jednak podczas jazdy wszystko się zmienia i jazda staje się intuicyjna. Można się rozpędzić do 40 km/h.

Właściciel jeździ EV4 głównie ścieżkami rowerowymi. Pojazd poradzi sobie w lekkim terenie. W planach są inne wersje: jedna z nich ma rozszerzać zdolności terenowe pojazdu, inna może być przystosowana do transportu bagażu.

Na razie projekt jest w fazie prototypu, a zainteresowanie podobno rośnie. Planowana jest produkcja seryjna. Na razie brak szczegółowych informacji. Trudno też operować konkretami dotyczącymi ewentualnej ceny. Wspomnijmy jedynie, że sam akumulator to wydatek rzędu kilku tysięcy złotych? W zamian EV4 oferuje rozsądny zasięg do 100 km.

Cichy czterokołowiec przykuwa uwagę przechodniów, szczególnie za sprawą systemu przechyłu. Rzeczywiście, wygląda zjawiskowo, ale czy podbije ścieżki i osiedlowe drogi? Kto zainteresowany, więcej informacji znajdzie na www.ev4.pl.

Fot. Sławomir Kamiński

Fot. Sławomir Kamiński

Publikacja Świat Motocykli 9/2014.

KOMENTARZE