fbpx
A password will be e-mailed to you.

Przecinaka miałem, turystyka też, z enduro wyrosłem, a chopper-cruiser mnie znudził… Hm, może producenci szukają całkiem nowego klienta i oferują mu coś, czego jeszcze nie widział?REKLAMA   Doskonałym potwierdzeniem tej tezy jest Honda DN-01. Na pierwszy rzut oka – awangardowy skuter. A jednak nie. To wbrew pozorom motocykl pełną gębą. Nisko umieszczone siodło kierowcy to […]

Przecinaka miałem, turystyka też, z enduro wyrosłem, a chopper-cruiser mnie znudził… Hm, może producenci szukają całkiem nowego klienta i oferują mu coś, czego jeszcze nie widział?


REKLAMA

 

Doskonałym potwierdzeniem tej tezy jest Honda DN-01. Na pierwszy rzut oka – awangardowy skuter. A jednak nie. To wbrew pozorom motocykl pełną gębą. Nisko umieszczone siodło kierowcy to za mało, by stawiać go obok skuterów. No właśnie. Znów powraca wątek przyporządkowania. Tak to już jest. Motocykliści są uporządkowani. Muszą wiedzieć, do jakiego innego motocykla porównać swoją maszynę. Można powiedzieć: „Mam motocykl”, ale nawet laik zapyta wówczas: „Jaki? Taki Harley czy raczej ścigacz?”.

 

Ważna jest szufladka

 

Producenci zdają sobie sprawę, że ich pojazdy muszą dać się określić. A kiedy jakiegoś modelu nie da się dopasować do żadnej kategorii – trzeba stworzyć nową. To nawet prostsze, niż rzucić hasło: „Nasz motocykl jest prekursorem zupełnie nowego motocyklowego nurtu”, i z mozołem wcielać je w życie. Tym bardziej że nie zawsze nowy „nurt” motocykli znajduje naśladowców. Weźmy Yamahę V-Max – przed 20 laty prekursor nowego nurtu power-bików, a dziś – zaszufladkowany przez samą Yamahę pod kategorią chopper-cruiser. Co nie zmienia tego, że V-Max stał się motocyklem kultowym (to jedyny powód, dla którego do dziś sprzedaje się go w USA).

 

Tropem skrótów

 

Twórcy projektu pod kryptonimem DN-01 również pokusili się o stworzenie kategorii dla swojej Hondy. Ponieważ żaden jeżdżący jednoślad nie jest podobny do tego motocykla, mieli pełną dowolność w nazewnictwie nurtu, którego prekursorem będzie ich wynalazek. Otóż nazwali go Automatic Sports Cruiser. Spróbuję rozbroić tę bombę na atomy.

 

Automatic – zwrot w pełni uzasadniony, gdyż do przeniesienia napędu w DN-01 służy sześciostopniowa automatyczna skrzynia biegów. Kierujący motocyklem może wybrać jeden z trybów pracy: „Drive” – do normalnej jazdy, „Sport” – do nieco ostrzejszej (kolejne przełożenia przełączane są przy wyższej prędkości obrotowej silnika) oraz ostatni przekazujący pełną władzę kierowcy, czyli dający mu możliwość wyboru przełożenia za pomocą guzików na kierownicy. Jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że to nie pierwsza przygoda Hondy z automatyczną skrzynią biegów w motocyklu. Już w 1977 roku powstała CB 750 Hydramatic z automatem. Pomysł jednak się nie przyjął. Jak będzie teraz – zobaczymy.


REKLAMA



REKLAMA


 

Sports – hm… No cóż. Ani wygląd, ani pozycja za kierownicą DN-01 nie nasuwają żadnych koneksji ze sportem. Także osiągi nijak mają się do tego przydomka. Bo jakiej piorunującej mocy i osiągów można się spodziewać po 65-konnym silniczku, który montowany był w Hondach już w latach 80.? Poza tak zatytułowanym trybem pracy przekładni nie znajduję żadnego logicznego wytłumaczenia na to „sports” w nazwie projektu. Może poza tym, że samo „Automatic Cruiser” brzmiałoby cokolwiek śmiesznie…

 

Cruiser – krążownik. No, może coś w tym jest. Co prawda przywykliśmy do skrajnie innej koncepcji cruisera (chromy, lakiery i inne skórzane sakwo-bajery), ale tu akurat można dopatrzyć się znamion rasowego krążownika. Pozycja patrolowa z nogami do przodu tylko to potwierdza. Krążownik powinien krążyć po okolicy, a po zakończonym patrolu wrócić do domu. O znalezienie drogi powrotnej możemy się nie martwić. Pomoże w tym zestaw do nawigacji satelitarnej. Droga wyświetli się na wyświetlaczu LCD montowanym na środku kierownicy.

 

Honda ostatnio dostała bzika na punkcie bezpieczeństwa. Być może dlatego swój rewolucyjny projekt oparła na tak słabym silniku? Mimo to nie omieszkała zastosować w DN-01 systemu ABS. Nie wspomina na razie nic o poduszce powietrznej, ale kto wie?

 

Nie taki znowu prototyp

 

DN-01 był prezentowany na targach w Tokio jako pojazd koncepcyjny, jednak niewykluczone, że w najbliższym czasie model ten trafi do sprzedaży. Na początek oczywiście w Japonii i USA.

Kompendium

Typ silnik czterosuwowy chłodzony cieczą
Układ dwucylindrowy widlasty V 52*
Rozrząd SOHC, cztery zawory na cylinder
Pojemność 680 ccm
Moc ok. 65 KM przy 8000 obr/min
Moment ok. 65 Nm przy 6500 obr/min
Skrzynia biegów automatyczna
Przeniesienie napędu poprzez wał
Wysokość siedzenia 68 cm
V mak ok. 170 km/h
KOMENTARZE


REKLAMA