fbpx
A password will be e-mailed to you.

Gdy H-D zaprezentowało model Street świat trochę zagrzmiał. Fanatycy marki od razu go wydziedziczyli, a niektórzy testerzy skrytykowali. Sprawdziliśmy na swój sposób jak bardzo nie ?harlejowaty? jest Street 750.

Wszystko się rozchodzi o to, że Street 750 jest za tani. To pierwsze H-D, które produkowane jest seryjnie poza granicami USA. Powstaje tam, gdzie większość motocykli świata, czyli w Indiach. Dzięki temu mały H-D kosztuje niecałe 34 tysięcy złotych! Do tej pory u dealera amerykańskiej marki za taką kwotę mogliśmy co najwyżej kupić sobie kilka ciuchów i pamiątkowy kubek. Drugą kwestią jest charakter maszyny. Street owszem posiada dwucylindrowy, widlasty silnik, jednak jest on chłodzony cieczą. Na wolnych obrotach nie telepie się w ramie, jak obłąkany w skafandrze bezpieczeństwa. Jest lekki i chętnie skręca. Mówiąc krótko: jest niemal odwrotnością tego, do czego przyzwyczaił nas Harley-Davidson. Sądzę, że wideo pokaże Wam jak bardzo Street 750 łamie wszelkie stereotypy związane z marką H-D. Pełen test opublikujemy już wkrótce.


REKLAMA


REKLAMA



REKLAMA


KOMENTARZE


REKLAMA