Świat się kończy. Harley-Davidson zaprezentował motocykl elektryczny. Nazywa się LiveWire i na razie nie można go kupić, ale już niedługo będzie można pojeździć.

Od przyszłego tygodnia próbne jazdy będą się odbywać na razie tylko w Stanach Zjednoczonych, jednak w przyszłym roku Harley-Davidson planuje zapoznać swych klientów z motocyklem LiveWire także w Kanadzie i w Europie.


REKLAMA

Harley-Davidson nie planuje jeszcze sprzedaży elektrycznych motocykli. Jeżdżące prototypy będą prezentowane klientom do testowania. Opinie zebrane podczas tych testów mają posłużyć do dalszego rozwoju projektu. LiveWire został zaprojektowany wyłącznie jako pojazd testowy. To dopiero wstępny etap działań Harleya-Davidsona, zmierzających do produkcji elektrycznego motocykla w przyszłości. Na razie nie podano żadnego konkretnego terminu, kiedy mogłaby się rozpocząć seryjna produkcja.

Harley-Davidson już od pewnego czasu mocno współpracuje ze swoimi klientami. Tak było w Projekcie Rushmore, gdzie konsultacje zaowocowały nowymi, komfortowymi wersjami motocykli turystycznych. Również modele Street 500 i Street 750 powstawały w ten sposób.

Harley-Davidson nie ujawnia na razie danych technicznych elektrycznego motocykla. Podaje tylko, że jego przyspieszenie zdziera opony, co akurat nie jest czymś szczególnym w wypadku motocykli elektrycznych. Chwali się również specyficznym dźwiękiem, którym LiveWire będzie odróżniał się zarówno od motocykli spalinowych, jak i innych elektrycznych. ”Wyobraźcie sobie odrzutowy myśliwiec startujący z lotniskowca„ powiedział Mark Hans Richer, wiceprezes i szef marketingu Harleya-Davidsona.

Bo Harley zawsze musi się czymś wyróżniać.

KOMENTARZE

REKLAMA

Polecane artykuły
Lipcowy numer Świata Motocykli już w kioskach!
W ostatnich tygodniach sporo mówi się o nowelizacji prawa o…